Warszawa (PAP) - W prezentacji polityk Unii Europejskiej dziś kolej na jedną z młodszych polityk Unii - politykę przemysłową.
Polityka przemysłowa jest stosunkowo nową polityką unijną, bo szersze kompetencje w jej zakresie przyznał Unii Europejskiej dopiero Traktat z Maastricht z 1992 roku. Wprowadzenie tych regulacji stało się konieczne, gdy Piętnastka stanęła w obliczu recesji, zamknięcia rynku amerykańskiego i napływu taniego importu z państw Europy Wschodniej. Przeprowadzono restrukturyzację niektórych sektorów, w tym hutniczego.
Przed 1992 rokiem bezpośrednią formą oddziaływania unijnej polityki przemysłowej objęty był przemysł stalowy, węglowy oraz energia atomowa.
Artykuł 130 Traktatu z Maastricht, zatytułowany "Przemysł", nałożył na państwa członkowskie obowiązek tworzenia "warunków koniecznych do zapewnienia konkurencyjności w przemyśle wspólnotowym".
Cel ten miał być osiągnięty m.in. poprzez: przystosowanie przemysłu do zmian strukturalnych; tworzenie warunków do realizacji inicjatyw prywatnych i rozwoju przedsiębiorczości, szczególnie w stosunku do małych i średnich przedsiębiorstw; promocję współpracy między przedsiębiorstwami; stymulowanie efektywniejszego wykorzystania potencjału przemysłowego w polityce innowacyjnej i badawczo - rozwojowej.
Dokument wskazywał też na konieczność doskonalenia edukacji zawodowej, rozwoju nowych technologii i tworzenia sieci informacyjnej. Do przemysłu odnosiły się także zapisy Traktatu dotyczące konkurencji.
Polityka przemysłowa UE ma na celu wspieranie postępu naukowo - technicznego oraz rozwoju przemysłów "strategicznych" (badania i technologie kosmiczne, przemysł lotniczy, elektronika i telekomunikacja, energia atomowa, biotechnologie); zwiększenie konkurencyjności całej gospodarki, a w szczególności wyrobów przemysłowych; poprawę warunków życia mieszkańców Unii Europejskiej.
W ostatnich latach największe sukcesy technologiczne i handlowe Unia odniosła w badaniach przestrzeni kosmicznej i aeronautyce. Były to jednak inicjatywy narodowe, a nie wspólnotowe.
Największy udział w produkcji przemysłowej Piętnastki mają Niemcy (ponad 30 proc.). Na dalszych miejscach są: Francja i Wielka Brytania.
Pomimo prowadzenia wspólnej polityki przemysłowej, produktywność w przemyśle przetwórczym Unii jest znacznie niższa niż w Japonii (o blisko 40 proc.) i w Stanach Zjednoczonych (o 10 proc.). Na rynku unijnym ciągle pojawia się mniej nowości technologicznych niż w Stanach Zjednoczonych czy Japonii, a udział produkcji europejskiej w najbardziej atrakcyjnych sektorach przemysłu (elektronika, technika biurowa, informatyka) jest niewielki.
Słabą stroną unijnej polityki przemysłowej jest fakt, że jest zawierane niewiele porozumień między firmami europejskimi (w przeciwieństwie do Japonii i Stanów Zjednoczonych).
W lutym 2003 roku polityka przemysłowa - obok zatrudnienia, edukacji, kultury, sportu i ochrony przed katastrofami - znalazła się na liście kompetencji zarezerwowanych dla państw, którą zaproponowało prezydium Konwentu Europejskiego w artykule 16. swojego projektu unijnej konstytucji. Propozycję tę przedstawił przewodniczący konwentu, były prezydent Francji Valery Giscard d'Estaing. Zdaniem autorów projektu, w tych dziedzinach Unia
Europejska nie powinna prowadzić wspólnej polityki, lecz najwyżej wspierać politykę narodową swoich państw.
Obradujący od roku Konwent Europejski jest zgromadzeniem przedstawicieli rządów i parlamentów państw członkowskich i kandydujących do Unii oraz Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej. Jego celem jest przygotowanie nowej reformy Unii i zapisanie jej w projekcie unijnej konstytucji.(PAP)
: