Polivinyl kupi część Zachemu

Anna Bytniewska
opublikowano: 2011-09-19 00:00

Dziś walne Zachemu, na którym karty rozdaje giełdowy potentat chemiczny, ma wyrazić zgodę na sprzedaż części bydgoskiego przedsiębiorstwa. Chodzi o segment tworzyw sztucznych, konkretnie granulaty kablowe oraz mieszanki proszkowe, wykorzystywane np. do produkcji profili okiennych czy listew przypodłogowych. Zachem podaje, że przynosi on mniej niż 5 proc. jego przychodów. W 2009 r. jego obroty sięgnęły niemal 900 mln zł.

Inwestor „w organizacji”

Kim jest kupujący? W porządku obrad spółka Polivinyl jest określana mianem ,,w organizacji”. Wniosek o zgodę na koncentrację trafił do Urzędu Ochrony

Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) już 23 sierpnia. Urząd antymonopolowy nie chce ujawnić żadnych szczegółów. Nam udało się jedynie ustalić, że Polivinyl nie należy do Grupy Ciech. — Zgodnie z programem restrukturyzacji, który zakłada koncentrację na najważniejszych biznesach, dokonujemy również dezinwestycji. Sprzedaż zorganizowanej części przedsiębiorstwa produkującej tworzywa sztuczne jest właśnie jedną z nich. W sierpniu zawarto umowę przedwstępną z niezwiązaną z Grupą Ciech spółką Polivinyl. Na tym etapie strony zobowiązały się do zachowania klauzuli poufności — mówi Piotr Kuzimski, rzecznik Zachemu. — Współpracujemy wyłącznie z wiarygodnymi partnerami biznesowymi — podkreśla Krzysztof Grad, rzecznik Grupy Ciechu.

Znaki zapytania

Transakcja może mieć istotne znaczenie dla krajowego rynku tworzyw, a szczególnie dla włocławskiego Anwilu, który ma podobny segment produkcji. — Jeżeli te aktywa kupi inwestor branżowy, może doprowadzić do zmian na rynku — prognozujeekspert z branży, proszący o zachowanie anonimowości. Dlaczego Anwil, który należy do Orlenu, nie ubiegł spółki Polivinyl? — Produkcja granulatów w Anwilu jest wystarczająca, by zaspokoić zapotrzebowanie rynku. Poza tym Zachem jest zlokalizowany zbyt blisko Anwilu, więc z logistycznego punktu widzenia też się to nie układa — tłumaczy przedstawiciel włocławskiej spółki, który również chce zachować anonimowość. Załoga bydgoskiej spółki też nie wie, kim jest inwestor dla części Zachemu. — W poniedziałek będziemy mieli spotkanie z zarządem. Chcemy dowiedzieć się, jakie warunki uzyskują pracownicy Zachemu. O spółce Polivinyl nic mi więc obecnie nie wiadomo — twierdzi Andrzej Werner, przewodniczący Solidarności Zachemu.