Północną przezroczystość szlifowały całe pokolenia

Dorota Czerwińska
opublikowano: 13-03-2008, 00:00

Skandynawska uczciwość to nie mit. Na północnych wybrzeżach Bałtyku praktycznie nie ma korupcji.

Jak zbudowano wizerunek Skandynawii jako symbolu braku korupcji

Skandynawska uczciwość to nie mit. Na północnych wybrzeżach Bałtyku praktycznie nie ma korupcji.

Uczciwość Skandynawów potwierdzają coroczne badania Transparency International. Ale gdzie tkwi sekret skandynawskiej uczciwości?

Czym skorupka...

— Skandynawowie mają głęboko zakodowaną, wręcz wrodzoną uczciwość, która przechodzi z pokolenia na pokolenie — twierdzi Tomasz Walat, wieloletni skandynawski korespondent tygodnika „Polityka”.

W Danii budowanie systemu zwalczania przekupstwa zaczyna się już od szkoły, gdzie dzieci uczą się, jak zapobiegać łapówkarstwu i korupcji. Te doświadczenia są tak dobre, że Transparency International chce je przenieść do krajów Azji i Ameryki Południowej.

— W szwedzkiej szkole zaskoczyło mnie, polskiego ucznia, to, jak bardzo potępiano ściąganie oraz to, że dla odmiany poskarżenie się nauczycielowi było odbierane jako w pełni naturalne i społecznie akceptowalne. Myślę, że stosunki szkolne jakoś przekładają się na życie dorosłe — mówi Daniel Jastrun, radca prawny, partner międzynarodowej kancelarii prawniczej Magnusson, który kilka lat mieszkał w Szwecji, i dodaje, że w jakimś sensie informowanie władzy o tym, że ktoś postąpił nieuczciwie, jest w Szwecji odbierane poztywnie.

Dla dobra wspólnego

Na brak korupcji w krajach skandynawskich nakłada się wiele zjawisk. Są to kraje słabo zaludnione (na przykład liczbę mieszkańców Finlandii można porównać do liczby osób zamieszkujących Mazowsze), w których — poza kilkoma aglomeracjami porównywalnymi wielkością z Poznaniem — ludzie żyją w małych społecznościach, gdzie wszyscy się znają. W skandynawskich państwach opiekuńczych każdy obywatel ma prawo do przyzwoitego zasiłku, seniorzy otrzymują wysokie emerytury. Funkcjonariusze państwowi są dobrze wynagradzani, nie mają więc pokus, by brać łapówki. Istotna jest niezależność urzędów centralnych od polityki rządów.

— Wysoko cenione jest wspólne dobro. Okradanie państwa jest w jakimś sensie nawet bardziej potępiane niż okradanie jednostki, bo oszukując państwo, oszukuje się wszystkich obywateli. Skandynawowie państwo traktują jak przyjaciela, a nie wroga, który chce im coś odebrać. Jest to uzasadnione historycznie. Ich państwo zazwyczaj stało po stronie obywatela, podczas gdy my mamy długą historię walki z władzą, która często była obca — dodaje Daniel Jastrun.

Czy to znaczy, że w Skandynawii nie ma korupcji? Na podstawie lektury tamtejszej prasy można by odnieść przeciwne wrażenie, bowiem korupcyjne historie nie schodzą z łamów przez długie tygodnie. Tyle że ich przedmiotem są często drobne — z polskiego punktu widzenia — świadectwa nieuczciwości wśród pracowników sektora publicznego.

— Było tak na przykład ze szwedzką panią wicepremier, która służbową kartą płatniczą regulowała rachunki za czekoladki i artykuły higieniczne, choć później zwracała państwu te małe pożyczki — mówi Tomasz Walat.

Zaufanie przez kontrolę

Zaufanie zaufaniem, ale kontrola musi być. W uczciwości Skandynawom skutecznie pomaga sprawny aparat sprawiedliwości. Na przykład szwedzkie prawo daje prokuraturze i sądom szerokie możliwości ingerowania w przypadkach przekupstwa. Urzędnicze procesy decyzyjne podlegają publicznej kontroli.

— Szwedzi są dobrze pilnowani — podsumowuje Tomasz Walat, ale przyznaje, że obraz Szwecji, jeśli chodzi o uczciwość, trochę się psuje.

— Najczęściej chodzi o pobieranie zasiłków chorobowych lub dla bezrobotnych i podejmowanie pracy. Szwedzi nie podkreślają, że chodzi tu głównie o cudzoziemców, bo byłoby to politycznie niepoprawne, ale słyszy się takie podteksty. Takie przypadki szybko odkryto dzięki systemowi komputerowemu — dodaje Tomasz Walat.

Przeciwdziałaniu korupcji pomagają także specjalne instytucje. Choćby słynny Instytut Przeciwdziałania Łapówkarstwu. Doświadczenia szwedzkie zostały wykorzystane w tworzeniu międzynarodowych reguł postępowania w kontaktach handlowych i gospodarczych.

Dorota Czerwińska

d.czerwińska@pb.pl % 022-333-98-52

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu