Polnord jeszcze zaskoczy graczy

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 04-09-2008, 00:00

Prezes deweloperskiej spółki spodziewa się znaczącego wzrostu notowań po publikacji wyników z III kwartału.

Spółka chwali się 40-procentowymi marżami w Rosji

Prezes deweloperskiej spółki spodziewa się znaczącego wzrostu notowań po publikacji wyników z III kwartału.

Branża doceniła już trój- miejskiego dewelopera. Pol- nord otrzymał międzynarodową planistyczną nagrodę ISOCARP 2008 za plan koncepcyjny Miasteczka Wilanów. Teraz czas na inwestorów giełdowych. A ci — po ostatnim wyciągnięciu kursu o ponad 10 procent — jakby wstrzymali oddech. Wczoraj notowania ustabilizowały się na bardzo niewielkim plusie. Regularnie o kupnie akcji informuje tylko Prokom Investments.

— Odpowiedzieliśmy na sporo pytań ze strony funduszy emerytalnych. Ciężko pracowaliśmy i mamy nadzieję, że rynek to doceni, bo na razie nasze akcje są mocno niedowartościowane — twierdzi Wojciech Ciurzyński, prezes Polnordu.

Przekonuje, że spółka pokaże w tym roku dobre wyniki. Potwierdza, że powinna zarobić zdecydowanie więcej niż w 2007 r., gdy osiągnęła ponad 98 mln zł zysku netto (wcześniej wspominał, że wynik może się podwoić).

— Sądzę, że kurs akcji Pol-nordu pójdzie w górę, gdy pokażemy wyniki z III kwartału — mówi Wojciech Ciurzyński.

Dodaje, że po dwóch kwartałach spółka osiągnęła niemal 83 mln zł zysku brutto ze sprzedaży, czyli ponadpięciokrotnie więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Deweloper ukończy wkrótce kompleks biurowy w Nowosybirsku i będzie mógł pochwalić się zyskami ze sprzedaży. Wojciech Ciurzyński podkreśla, że decyzja o wejściu do Rosji była strzałem w dziesiątkę.

— Zainwestowaliśmy około 80 mln zł. To sporo, ale marże przekraczają na tym rynku 40 procent — tłumaczy prezes.

Dlatego spółka będzie chciała zwiększyć swoją obecność w Rosji. Nawet dwukrotnie. Interesuje się też Ukrainą.

— W Rumunii i Bułgarii jest już dla nas zbyt ciasno, ale Ukraina wciąż jest atrakcyjna. Rozpatrujemy głównie dwie lokalizacje — Kijów i Odessę — informuje Wojciech Ciurzyński.

A co z rodzimym rynkiem?

— Jeśli chodzi o Warszawę, zgłaszają się do nas mniejsi deweloperzy, któ- rzy chcieliby sprzedać projekty, ale chcą zbyt wygórowanych pieniędzy. Czekamy — tłumaczy prezes Pol-nordu.

Deweloper interesuje się natomiast tymi rynkami, gdzie jeszcze nie jest obecny, a dotychczas ominął je boom nieruchomościowy.

— Chodzi m.in. o Bydgoszcz czy Toruń. Prowadzimy rozmowy — mówi Wojciech Ciurzyński.

Polnord jest spokojny o inwestycje w Warszawie i Trójmieście.

Wyraźne odbicie

Michał Sztabler, analityk DM PKO BP

Ostatni wzrost kursu Polnordu nie dziwi, biorąc pod uwagę fakt, że tego dnia rósł cały WIG20. Imponująca jest jednak dynamika tego wzrostu (+10,8 proc. przy sporych obrotach w ostatni wtorek — red.). Jeśli spojrzeć na kurs Polnordu od strony analizy technicznej — widać bardzo wyraźne odbicie. Nie sporządzam kwartalnych analiz Polnordu, dlatego nie potrafię ocenić opinii zarządu o rewelacyjnych wynikach spółki i ich wpływy na notowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Polnord jeszcze zaskoczy graczy