Polnord nie dogodził inwestorom

opublikowano: 03-09-2017, 22:00

Deweloper chwali się wysokimi przychodami i szykuje się do nowych inwestycji. Inwestorzy zachowują ostrożność.

Grupa Kapitałowa Polnord kończy drugi kwartał 2017 r. bez fajerwerków. Choć jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży wzrosły o 135,8 proc. i sięgnęły 84,5 mln zł, zysk netto na poziomie 31 tys. zł rozczarował. Deweloper tłumaczy to słabszymi wynikami finansowymi spółek z grupy, zwłaszcza KB Dom i podatkiem odroczonym.

Dariusz Krawczyk, prezes Polnordu.
Wyświetl galerię [1/2]

Dariusz Krawczyk, prezes Polnordu. Fot. Marek Wiśniewski

— Konsekwentnie realizujemy plan rozwoju i, korzystając z dobrej koniunktury, sukcesywnie wprowadzamy do sprzedaży kolejne inwestycje. Warto zauważyć, że choć budujemy i sprzedajemy więcej, to koszty ogólnego zarządu są niższe, a poziom zadłużenia pozostaje bez zmian. Jednocześnie widoczny jest spektakularny wzrost liczby lokali wprowadzanych do sprzedaży w porównaniu z rokiem ubiegłym — tłumaczy Dariusz Krawczyk, prezes Polnordu.

Od kwietnia do czerwca 2017 r. spółka powiększyła ofertę o 740 lokali, czyli o ponad 327 proc. więcej niż przed rokiem. Cały 2017 r. deweloper chce zakończyć sprzedażą 1250 mieszkań i wprowadzeniem do oferty około 1450 lokali. Planuje też jak najszybszej zabudować swój bank ziemi.

— Przychody Polnordu w II kwartale były lepsze, zaś marżowość gorsza od oczekiwań. Rynek oczekiwał 2 mln zł zysku. Inwestorzy raczej neutralnie przyjęli ten zestaw danych. Kurs spółki po publikacji danych spadł o ponad 4 proc., ale jest to raczej konsekwencja wczorajszego wzrostu w końcówce sesji niż samej reakcji na wyniki. Przychody w tym kwartale były najwyższe od 2015 r., jest to jednak odbicie po I kwartale, w którym były bardzo niskie — mówi Tomasz Wyłuda z Biura Maklerskiego ING Banku Śląskiego.

Jego zdaniem, dobrze wygląda 9 mln zł zysku operacyjnego, ale niekorzystnie przedstawiają się zmiany w bilansie.

— Z kwartału na kwartał zmniejsza się liczba zobowiązań długoterminowych, które przechodzą w zobowiązania krótkoterminowe, głównie kredyty i pożyczki. Kilka lat temu, gdy pękła bańka na rynku nieruchomościowym, Polnord uratował się dzięki pozyskaniu finansowania długoterminowego. Teraz będzie mógł je systematycznie refinansować. Teoretycznie warunki ku temu są dość korzystne. Poprawiająca się sytuacja gospodarcza, niskie stopy procentowe, stabilne lub lekko rosnące ceny mieszkań powodują, że istnieje dość wyraźny optymizm w sektorze deweloperskim — mówi Tomasz Wyłuda.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Polnord nie dogodził inwestorom