Ambitne plany spółki i debiut w WIG20 wywindowały kurs Polnordu. Teraz pozostaje czekać, kiedy plany przekują się na zyski.
Budowlany Polnord z gru- py Prokom Investments, specjalizujący się w gene- ralnym wykonawstwie i deweloperce, ma się czym pochwalić. Wczoraj spółka wskoczyła w miejsce MOL do WIG20.
— Dzięki temu Polnord znajdzie się na oku funduszy zagranicznych budujących portfele oparte na indeksie — mówi Kacper Żak, analityk DI BRE Banku.
Od kilku dni akcje spółki drożały, w poniedziałek nawet do 171 zł. To nie tylko zasługa wejścia do indeksu największych spółek. Kurs poszybował po tym, jak prezes ujawnił plany spółki. Zwłaszcza dotyczące akwizycji.
— W najbliższych tygodniach kupimy polsko-zagraniczną spółkę deweloperską, posiadającą grunty w Polsce, Rumunii, na Ukrainie i na Słowacji. Chcemy objąć w niej 60-75 proc. udziałów — mówi Wojciech Ciurzyński, prezes Polnordu.
Po transakcji (jej wartości prezes nie ujawnił) przejmowana spółka ma pojawić się na giełdzie, ale dopiero w 2008 r. Polnord zapłaci za nią wyemitowanymi akcjami, które pierwotnie miały być wykorzystane na zakup aktywów deweloperskich NFI Progress i Zachodniego NFI.
Przejmowana spółka na posiadanych gruntach ma zbudować 400 tys. mkw. powierzchni użytkowej, z czego 1/3 przypadłaby na Polskę. Polnord ma około 1,3 mln powierzchni użytkowej zrealizowanej i planowanej. Obecnie spółka ma rozpoczętych 16 projektów.
— Polnord urasta na wielkiego potentata i czołowego dewelopera. Zwiększa się liczba oddawanych projektów i pojawiają się konkretne plany. Firma staje się wiarygodna dla inwestorów — ocenia Kacper Żak.
Zgadza się z nim Dariusz Nawrot z BM BPH.
— Dziś Polnord zyskuje stosunkowo mocną pozycję. To jednak nie wzięło się znikąd. Jest to zasługa inwestora — Prokom Investments. Wcześniej spółka była jedynie wykonawcą, dziś stawia na deweloperkę — mówi Dariusz Nawrot.
Minusem spółki może być brak doświadczenia.
— Polnord, w przeciwieństwie do największych na rynku deweloperów, nie może pochwalić się historią, bo jeszcze jej nie ma. Inne spółki pokazały, że potrafią zamienić plany na zyski. Czekamy, kiedy zrobi to Polnord — mówi Michał Sztabler, z DM PKO BP.
Grupa Polnord miała po półroczu 85,56 mln zł zysku wobec 19,61 mln zł straty rok wcześniej, przy obrotach 42,24 mln zł i 27,63 mln zł.
— Skonsolidowany zysk netto wzrośnie w 2008 r. do ponad 200 mln zł, a w tym roku wyniesie około 120 mln zł — mówi Wojciech Ciurzyński.