Kwiecień upłynie Jerzemu Starakowi, właścicielowi Polpharmy, pod znakiem zamykania umów prywatyzacyjnych. Wczoraj ostatecznie do grupy znanego biznesmena trafił Herbapol Pruszków, producent leków roślinnych — za ponad 35 mln zł kupił go Herbapol Lublin, producent herbat, wchodzący w skład grupy Staraka. Największą transakcją miesiąca będzie Polfa Warszawa.
— Do końca kwietnia podpiszemy umowę z Polpharmą — zapowiada Artur Woźniak, prezes Polskiego Holdingu Farmaceutycznego. Według wstępnych szacunków zakup miał kosztować Polpharmę blisko 1 mld zł. Źródło zbliżone do transakcji informuje, że cena oscyluje w granicach 900-950 mln zł.
— Nie komentuję — zastrzega Jerzy Starak. Zdaniem eksperta branży farmaceutycznej, pragnącego zachować anonimowość to dużo, ale…
— Nie można zapomnieć o 4,5-hektarowej działce na warszawskiej Woli. Polpharma będzie chciała przenieść produkcję, bo kto dzisiaj prowadzi ją w centrum miasta — mówi nasz rozmówca.
Inwestor zastrzega, że nie ma takich planów. Nawet jeśli się zdecyduje, taka operacja wiąże się ze zmianami w rejestracji leków, co zajmie mu 2-3 lata.
Po ostatecznym przejęciu warszawskiej firmy Polpharma wstrzyma się z kolejnymi akwizycjami.
Czas na konsolidację
— Skupimy się na konsolidacji grupy — zaznacza Jerzy Starak. Spółki z grupy mają jednak inne plany. Herbapol Lublin, producent leków bez recepty i herbat, nie wyklucza fuzji i przejęć. Na celowniku ma producentów leków bez recepty o obrotach ok. 60 mln zł i firmy spożywcze ze 100 mln zł obrotów.
— Do transakcji może dojść jeszcze w tym roku — zapowiada Roman Górny, prezes Herbapolu Lublin. Grupa Polpharmy od zeszłego roku znacznie się powiększyła — w maju 2011 r.
Jerzy Starak kupił turecką firmę marketingowo — sprzedażową Cenovapharma, we wrześniu Chimpharm, największego kazachskiego producenta leków, oraz Bio-Active, producenta herbaty. W październiku podpisał umowę kupna Polfy. Na celowniku ma kolejne kraje — Chiny i Algierię.
— To perspektywiczne rynki. Obu się przyglądamy — mówi Jerzy Starak.
Chińskie partnerstwo
Polpharma będzie mogła wykorzystać kontrakt Polfy Warszawa podpisany w marcu z chińskim dystrybutorem. Jerzy Starak nie ukrywa, że będzie chciał wykorzystać chińską firmę do ekspansji Polpharmy. Nie wyklucza też inwestycji.
— Rozważamy projekty joint venture z małymi i średnimi producentami leków z Chin i Algierii — informuje Jerzy Starak. Zdaniem Moniki Stefańczyk, analityk PMR, Chiny to ogromny i atrakcyjny rynek.
— Ale również trudny. Choć warto zauważyć, że każdy liczący się gracz jest tam obecny. Algieria też jest bardzo atrakcyjna. Będzie dobrą platformą do ekspansji Polpharmy w Afryce — mówi Zdzisław Sabiłło z Pharma Business Administration.
Może nie być jednak tak różowo. Zdaniem Zdzisława Sabiłły, Polpharma może mieć tam problem z ściągalnością należności. Na razie starogardzka firma ma na głowie wiele innych — m.in. warunkową zgodę UOKiK na przejecie Polfy. W ciągu najbliższych 18 miesięcy Polpharma musi sprzedać 3 leki — własne lub Polfy — taki jest warunek urzędu.
Najwięcej emocji budzą leki bez recepty stosowane w profilaktyce chorób krążenia — Acard (Polfy) i Polocard (Polpharmy). Każdy z nich przynosi ok. 50 mln zł obrotów. Który trafi pod młotek? Nieoficjalnie mówi się, że będzie to Polocard. Jerzy Starak zastrzega, że ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.