Polregio, największy w Polsce pasażerski przewoźnik kolejowy, uruchamia inwestycję w bazę techniczną.
— Otwieramy w Skarżysku-Kamiennej kompleks serwisowo-naprawczy — informuje Artur Martyniuk, prezes Polregio.
Inwestycja pochłonęła blisko 50 mln zł. W zakładzie pracę znajdzie do 100 osób.

Polregio inwestuje w zaplecza techniczne m.in. dlatego, że dają one spółce przewagę w konkurencji z przewoźnikami, którzy nie mają własnych baz albo mają ich znacznie mniej. W ślad za zwiększeniem potencjału serwisowego spółki realizowane będą inwestycje taborowe. Polregio podpisało już umowy ramowe z czterema krajowymi producentami na zakup do 200 elektrycznych zespołów trakcyjnych. Jednym z głównych źródeł finansowania będą pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) prefinansowane przez Polski Fundusz Rozwoju. W KPO na tabor regionalny przewidziano 482,5 mln EUR. Zanim jednak dojdzie do prefinansowania, konieczne jest ogłoszenie przez Centrum Unijnych Projektów Transportowych konkursu na dotację. Na razie nie wiadomo, kiedy to nastąpi.
Artur Martyniuk podkreśla, że ważne jest, by prefinansowanie inwestycji KPO nie dotyczyło tylko dotacji, ale także pożyczek z KPO.
— Zależy nam, by część finansowania można było uzyskać w formie pożyczek — mówi prezes Polregio.
To zaskakujące, że firma równie mocno stara się nie tylko o dotacje, ale także o pożyczki. Artur Martyniuk zakłada, że ze strony innych przewoźników będzie mniejsza konkurencja o pieniądze z puli pożyczkowej niż o dotacyjnej. Dzięki temu Polregio może zdobyć więcej pieniędzy na inwestycje.
— Rozmawiamy o wieloletnich, nisko oprocentowanych pożyczkach. Polregio przeszło restrukturyzację, więc nie będziemy mieli problemów z ich spłatą — twierdzi prezes Martyniuk.
