Francuzka zaprotestowała w obronie polskich kaczek i gęsi po tym, jak obejrzała w telewizji France 1 reportaż o praktyce skubania z piór żywych gęsi i kaczek. Napisała nawet list do premier Ewy Kopacz i premiera Węgier, aby natychmiast zakazali tej praktyki.

Krajowa Rada Drobiarstwa odpowiada aktorce, że - wbrew temu, co napisała - żadne ustawodawstwo nie zabrania odskubu żywych gęsi i kaczek, ale już 2010 r. polscy producenci zrzeszeni w KRD z własnej inicjatywy porzucili tę przeżyciową praktykę.
Piszą jednak, że według wielu ekspertów "pozyskiwanie pierza od gęsi prowadzone w optymalnym terminie, wynikające ze stanu fizjologicznego ptaków, nie stanowi żadnego zagrożenia dla zdrowia i życia gęsi. Co więcej, podskub prowadzony w czasie naturalnego przepierzania się ptaków wpływa na polepszenie ich odporności i zdrowotności".
KRD przypomina również, że "w Polsce od 20 lat zakazany jest m.in. tucz gęsi na stłuszczone wątroby, który na masową skalę prowadzony jest we Francji z przeznaczeniem na foie gras".