Polscy informatycy zdobywają Dolinę Krzemową

opublikowano: 12-12-2012, 00:00

Współpraca Sława naszych informatyków i programistów dotarła do światowego lidera nowych technologii – Ameryki

Międzynarodowa firma programistyczna Mobica, która ma biura m.in. w Warszawie, Łodzi i Bydgoszczy, nie zadowala się ugruntowaną pozycją na rynku europejskim. Teraz walczy o kontrakty w Ameryce. Właśnie otwiera kolejna filię — w San Jose, w Dolinie Krzemowej. Oddziałem będzie zarządzał Polak — Marcin Kłoda.

— Poszukujemy zarówno programistów, jak i testerów oprogramowania i menedżerów średniego szczebla. We wszystkich swoich placówkach firma planuje w 2013 r. zatrudnić około 200 osób, a w San Jose na pracę mogą liczyć Amerykanie i Europejczycy, w tym Polacy. Mamy przecież doskonałych inżynierów, którzy tworzą aplikacje na najwyższym światowym poziomie — mówi Jacek Stężowski, szef bydgoskiego oddziału Mobiki.

Kulturowa bliskość

Postawienie na czele amerykańskich struktur Mobiki Marcina Kłody nie jest przypadkiem. Jeszcze niedawno rozchwytywanina tamtejszym rynku, choćby w outsourcingu IT, byli Hindusi. Teraz tracą w takich usługach dominację na rzecz specjalistów z Europy Wschodniej, m.in. Polaków.

— Nasze uczelnie techniczne zapewniają wysoki poziom edukacji. Ale za Oceanem cenieni jesteśmy nie tylko z powodu wiedzy, umiejętności i profesjonalizmu. Znaczącym czynnikiem jest także bliskość kulturowa i mentalna — twierdzi Witold Kempa, prezes agencji Netizens Peppermint, która od lat współpracuje ze spółkami z USA, np. z branży medycznej i nieruchomości, i ma przedstawicielstwo w Nowym Jorku.

A Krystian Bestry, dyrektor zarządzający Infosys BPO Europe, dodaje, że jesteśmy narodem dużo bardziej komunikatywnym, elastycznym i kreatywnym niż Hindusi. Jego zdaniem, otwartość na nowości, ale też na innych ludzi i odmienne opinie zjednuje nam sympatię Amerykanów. Podobnie jak osiągnięcia naszych studentów i absolwentów w IT.

— Indie czy Chiny coraz szybciej rozwijają się w dziedzinie technologii i innowacji. Specjaliści z tych krajów nie są jednak w stanie pracować z zachodnimi przedsiębiorstwami na zasadzie partnerstwa, szczególnie w zakresie zaawansowanych usług wymagających dobrego zrozumienia klienta i wyprzedzania jego własnego myślenia. Hindusi i obywatele Państwa Środka nie mają świadomości i wyczucia wielu niuansów nie tylko biznesowych, ale także kulturowych — klaruje dyrektor Bestry.

Inwestycje nad Wisłą

Ameryka zapewnia przedsiębiorczym imigrantom kapitał infrastrukturalny i finansowy, o jakim we własnych krajach mogliby tylko pomarzyć. Nie wszystkie nacje umieją to wykorzystać. Polacy — owszem.

— Zakładając w USA start-up, stosunkowo łatwo zdobyć kredyt w banku i pozyskać inwestora. Dużym ułatwieniem są też tamtejsze przepisy prawne i podatkowe, a także świetna infrastruktura. Drogi, telekomunikacja, logistyka, hotele, biura na godziny — wszystko to pomaga rozwinąć skrzydła we własnym biznesie — tłumaczy Marcin Strzałkowski, prezes spółki InteliWise, która dostarcza amerykańskim instytucjom finansowym systemy informatyczne oparte na sztucznej inteligencji.

Potencjał intelektualny, społeczny i kulturowy polskich informatyków, programistów i konsultantów sprawia, że w Stanach Zjednoczonych są witani z otwartymi rękami. A im bardziej są tam szanowani, tym częściej tamtejsze firmy chcą wiązać swój rozwój z naszym krajem. Dlatego jak grzyby po deszczu powstają u nas np. centra usług, w których zespoły naszych ekspertów obsługują klientów zagranicznych, w tym amerykańskich.

— Wyróżnia nas pracowitość, elastyczność, samodzielność oraz umiejętność radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych i pracy pod dużą presją. Wiedza i doświadczenie, jakie zapewniamy, są warunkiem lokowania w Polsce zaawansowanych usług i projektów strategicznych. Oby się to nie zmieniło w następnych latach — podkreśla Jacek Levernes, członek zarządu HP Europa, Bliski Wschód, Afryka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy