Polscy przedsiębiorcy obawiają się IoT

opublikowano: 01-09-2016, 22:00

Internet rzeczy jest jak zielony przybysz z kosmosu — wielu w Polsce o nim mówi, mało kto go widział. A szkoda.

Polski biznes idzie z duchem czasu? Bynajmniej! Jeśli o nowoczesności świadczy stosunek do przełomowych technologii, ze złudzeń odziera badanie Urzędu Komunikacji Elektronicznej dotyczące internetu rzeczy (ang. internet of things — IoT). Przypomnijmy: dzięki takim rozwiązaniom urządzenia komunikują się z człowiekiem i z sobą nawzajem. Na Zachodzie, zwłaszcza w przemyśle, innowacje te stają się standardem. U nas korzysta z nich tylko 3 proc. firm. Niewiele więcej (6 proc.) chce je wprowadzić. Lepiej sytuacja wygląda w dużych spółkach (powyżej 50 pracowników) — niemal co dziesiąta przyznaje się do inwestycji w IoT.

— Internet rzeczy to nadal novum. Nawet w halach produkcyjnych, które naszpikowane są elektroniką spod znaku informatyki i automatyzacji. Dobrze, że często nie brakuje w nich zaawansowanych maszyn, w tym robotów. Szkoda, że właściwie nie komunikują się one z programami do zarządzania — wskazuje Adam Stańczyk, analityk biznesowy w BPSC, dostawcy systemów ERP dla przemysłu i handlu. Nie trzeba być analitykiem gospodarczym, by widzieć problem: z powodu małej liczby wdrożeń IoT polski przemysł, handel i usługi nie będą w stanie dotrzymać kroku zagranicznej konkurencji. Na świecie aż 70 proc. kadry kierowniczej dostrzega biznesową wartość tej technologii, natomiast dwie trzecie przedsiębiorców zapewnia, że jeszcze w tym roku wprowadzi internet rzeczy z pomocą aplikacji mobilnych. Co polskich przedsiębiorców zniechęca do IoT? Głównie brak zaufania do tej innowacji, a dokładnie: obawa, że cyberprzestępcy przejmą kontrolę nad elementami takiego środowiska. Według prognoz IDC do końca przyszłego roku dziewięć na dziesięć firmowych sieci będzie musiało stawić czoła cyfrowym zagrożeniom powodowanym przez luki w systemach internetu rzeczy. — Aby wdrożyć u siebie taki ekosystem, przedsiębiorca musi dysponować właściwie zabezpieczoną infrastrukturą, która nie pozwoli na zakłócenie wewnętrznego obiegu wrażliwych danych. Wiedza i nakłady na ochronę systemów IT wprawdzie ciągle rosną, jednak na pełny zwrot firm w kierunku IoT będziemy musieli poczekać — przewiduje Ewelina Hryszkiewicz, kierownik produktu w spółce Atman, która jest operatorem jednego z największych centrów danych w Polsce. Straszenie włamaniami do sieci i utratą danych ma mocne oparcie w faktach. Firma Cisco przeprowadziła analizę 115 tys. podłączonych do internetu urządzeń konsumenckich. Spośród nich aż 106 tys. miało luki w oprogramowaniu pozwalające na niepożądaną ingerencję. Oznacza to, że 92 proc. wpiętych do sieci sprzętów jest podatnych na ataki. Eksperci Cisco podkreślają jednak, że ekspansji IoT nic nie powstrzyma, bo tego chcą klienci — zależy im na ułatwieniu życia. Lodówka, która się zepsuje, wezwie do domu serwisanta, a połączona z licznikiem energii pralka włączy się tylko wtedy, gdy będzie tańsza taryfa za prąd. Obaw związanych z internetem rzeczy jest wiele, ale zdecydowanie przeważają korzyści. © Ⓟ

3proc. Taki odsetek polskich przedsiębiorców korzysta z innowacji związanych z internetem rzeczy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu