Polscy spedytorzy żyją z małych firm

Marlena Gałczyńska
opublikowano: 2004-01-29 00:00

Spedytorzy lotniczy nie mają specjalnej oferty przewozowej dla małych firm, ale podkreślają, że ta grupa to cenni i często — główni klienci.

Firmy świadczące lotnicze usługi przewozowe nie dzielą swoich ofert według kryterium wielkości firmy zlecającej transport przesyłek. Koszty transportu lotniczego są wysokie i nie zawsze jest gdzie szukać możliwości obniżenia cen.

Wierność popłaca

Spedytorzy zwracają jednak uwagę na wielkość obrotu zagranicznego oraz na częstotliwość zleceń, płynących od danego klienta.

— Nie mamy specjalnej oferty dla małych firm. Każdy klient jest traktowany jednakowo, ale każdy może wynegocjować dla siebie duże rabaty stawek lotniczych. Firmy mogą więc ustalać z przewoźnikiem indywidualne ceny za obsługę i za każdym razem są rozliczane według indywidualnego cennika. Jest też określona granica, do której możemy udzielić rabatu na stawki lotnicze za wysłany samolotem towar. Wynika ona z umów, jakie podpisaliśmy z poszczególnymi liniami. Zawsze staramy się zaproponować klientowi linię, która będzie pasowała do jego wymagań i możliwości — mówi Dariusz Czeredys, właściciel firmy spedycyjnej Master-Pol.

Tymczasem przedstawiciele innych firm spedycyjnych dodają, że duży wpływ na sposób traktowania klienta ma częstotliwość, z jaką zleca on usługi.

— To, czy firma współpracuje z nami stale czy tylko sporadycznie, ma wpływ na przedstawiane przez nas warunki — wysokość stawek i innych opłat związanych z realizacją transportu. Jednak z pewnością nie ma to związku z jakością usług, jakie jesteśmy w stanie zaproponować każdemu — twierdzi Agnieszka Dudek, wiceprezes firmy spedycyjnej Plit Kraków.

Inny rodzaj serwisu są w stanie zaproponować małym firmom duże międzynarodowe agencje spedycyjne.

— Bardzo często niewielkie firmy, z uwagi na wysokie koszty związane z transportem lotniczym, podpisują kontrakty, w których całkowite koszty przewozu door to door pokrywają ich zagraniczni partnerzy. W pozyskaniu takich klientów pomagają nam nasze biura zlokalizowane niemal w każdym większym mieście świata — wyjaśnia Krzysztof Bielica z DHL Logistics Danzas-Cargoline.

Cenny klient

Wbrew pozorom to nie duże firmy są najcenniejszymi klientami dla spedytorów lotniczych w Polsce. Przeciwnie, to niewielkie podmioty stanowią nawet 90 proc. odbiorców ich usług.

— Rynek spedycji lotniczej w Polsce jest bardzo uzależniony od niewielkich przedsiębiorstw, dlatego zaliczamy je do grona naszych bardzo cennych klientów. W całkowitej sprzedaży ponad 50 proc. stanowią usługi dla małych firm — mówi Krzysztof Bielica.

W portfelu warszawskiej spółki Cargoforte, firmy małe i średnie to około 70-80 proc. klientów. Jeszcze większy ich udział — 90 proc. — odnotowuje Plit Kraków.

— Obsługa zarówno małych jak i dużych klientów ma swoje plusy i minusy. Można obsługiwać dużą firmę, która generuje mały ruch i dodatkowo stwarza problemy płatnicze i mieć za klienta firmę małą, która generuje duży ruch i nie stwarza takich problemów. Jednocześnie duże firmy, w przeciwieństwie do małych są mniej wrażliwe na krótkotrwałe zmiany koniunktury na rynku — mówi Robert Piotrak, kierownik działu sprzedaży i marketingu Cargoforte.

Wyjątki się zdarzają. Nastawiona na obsługę głównie dużych podmiotów, takich jak Kosmepol L’Oreal, firma spedycyjna Master-Pol obliczyła, że zlecenia małych i średnich klientów to zaledwie 20 proc. zrealizowanych przez nią usług transportowych.

Ile i gdzie?

Wielkość przewozów zlecanych przez małe i średnie firmy dynamicznie rośnie. Urozmaica się także struktura przesyłek. Najczęściej wysyłany samolotem towar nie należy do dużych przesyłek. Zdaniem Roberta Piotraka, zdarzają się przesyłki kilkukilogramowe i kilkutonowe, ale najczęściej mieszczą się one w przedziale 50-200 kg.

— Transport lotniczy ma swoją specyfikę. Najczęściej postrzegany jest jako ,,szybki i sprawny”, dlatego wysyła się nim pilne, małe przesyłki, które niezwłocznie muszą dotrzeć do odbiorcy, pakunki o cennej zawartości czy niewielkie, próbne partie towaru. W takich przypadkach transport drogowy czy morski nie wchodzi w grę. Są też dużo większe ładunki przewożone samolotami, bo decyduje o tym charakter przesyłki (np. żywność) lub forma opakowania (np. odczynniki chemiczne w suchym lodzie) — mówi Jacek Maj, prezes Plit Kraków.

Najczęściej spotykanymi towarami eksportowymi są, jego zdaniem, żywność oraz wyroby rękodzieła artystycznego. Trafiają one przede wszystkim do Stanów Zjednoczonych i Kanady. Do Polski sprowadzane są natomiast sprzęt elektroniczny i odzież.

— Te przesyłki docierają do nas nie tylko z USA lub krajów europejskich, ale również z Dalekiego Wschodu. Małym zainteresowaniem cieszą się natomiast takie kierunki przewozów, jak kraje Afryki czy Ameryki Południowej. Na tych trasach bardzo sporadycznie zdarzają się przesyłki prywatne, ale ich transportu też się podejmujemy — dodaje Agnieszka Dudek.

— Jednym z najbardziej interesujących kierunków jest Azja, skąd niewielkie firmy handlowe sprowadzają olbrzymie ilości ubrań, zabawek, produktów reklamowych czy też innych przedmiotów użytku domowego. Bardzo popularna jest też Ameryka Północna, a szczególnie USA, dokąd małe zakłady produkcyjne eksportują wyroby ze szkła i kryształu oraz tekstylia i ozdoby choinkowe — twierdzi Krzysztof Bielica.