Już 15 tys. Polaków pracuje w Moskwie. Nasi rodacy zarządzają tam m.in. bankami i oddziałami zagranicznych firm. Zarabiają średnio 20 tys. dolarów, czyli prawie 500 tys. rubli, miesięcznie (około 52,5 tys. zł). Dodatkami do pensji są służbowe mieszkania i samochody, darmowe bilety lotnicze do kraju, ekskluzywne szkoły dla dzieci i ubezpieczenia dla całej rodziny.
Doradcy personalni szacują, że jeszcze przez 5-7 lat będzie trwał na Wschodzie popyt na polskich menedżerów. Tyle czasu potrzeba, by Rosja dorobiła się własnej wysoko wykwalifikowanej kadry kierowniczej. Szefowie znad Wisły są rozchwytywani, bo doskonale orientują się w tamtejszych biurokratycznych zawiłościach. To ich przewaga nad ludźmi z Zachodu.