Polscy wystawcy odwiedzą St. Petersburg

Anna Wrona
opublikowano: 2001-03-26 00:00

Krajowi przewoźnicy boją się o przyszłość

ZMPD walczy o redukcję obciążeń finansowych dla transportowców

Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w celu zmniejszenia kosztów prowadzenia firm transportowych stara się wpłynąć na rząd. Podstawowym celem jest zredukowanie kosztów zakupu paliwa, ponieważ to właśnie ono zajmuje pierwsze miejsce w koszcie ogólnym działania firmy.

ZMPD stara się o ograniczenie w Polsce wzrostu akcyzy zawartej w cenie paliwa lub o zwrot części akcyzy dla przewoźników międzynarodowych. Ten problem stanowi postulat zeszłorocznego protestu przewoźników. Nie został on zrealizowany, a Ministerstwo Finansów zgodziło się na obniżenie wzrostu z planowanych 30 do 15 proc. MF obiecało doprowadzić do zwrotu podatku VAT, płaconego w cenie paliwa i innych produktów w Niemczech najpóźniej do 30 czerwca 2001 r. Pierwszym krokiem miało być umożliwienie tego samego niemieckim przewoźnikom w Polsce, zgodnie z zasadą wzajemności. Niestety, te działania opóźniają się, a realnym terminem ich realizacji jest druga połowa 2001 r.

Walka z wiatrakami

Podobne trudności mają przewoźnicy z uzyskaniem zmniejszenia lokalnego podatku od środków transportowych. Jego wysokość jest ustalana przez samorządy, ale stawki graniczne określa MF. Mimo trudności w doprowadzeniu do jego realizacji ten problem ciągle pozostaje w pakiecie działań ZMPD. Wspólnie z ministerstwem staramy się o zwiększenie liczby zezwoleń na przewozy międzynarodowe. Corocznie pula zezwoleń, ustalana wspólnie z przedstawicielami innych krajów w ramach komisji mieszanych, jest zwiększana, ale nadal nie zaspokaja potrzeb polskich przewoźników. Udało nam się doprowadzić, przy stałej współpracy z MTiGM, do obniżenia wysokości opłat drogowych w Polsce (półrocznych i rocznych). Zdecydowanym usprawnieniem pracy przewoźników było wydłużenie czasu pracy urzędów celnych, o co staraliśmy się zwłaszcza w okresie letnim. Niestety, teraz administracja celna zamierza ten czas zdecydowanie ograniczyć, co w sposób znaczący utrudni działalność transportu. Podjęliśmy już przeciwko temu zdecydowane działania.

Polskie drogi

Na stan polskich dróg można jedynie narzekać. Przez niemal wszystkie kraje graniczące z nami, włącznie z tymi po wschodniej stronie (np. Białoruś) można jechać autostradami lub trasami szybkiego ruchu. A Polska na żadnym z kierunków tranzytowych nie ma drogi o przyzwoitej jakości. Dotkliwy jest brak autostrady A2 wschód-zachód, dlatego, zdaniem transportowców, budowa tej trasy powinna być dla rządu priorytetem.

Obecna sieć polskich dróg nie jest dostosowana do standardów unijnych. Obowiązującemu tam naciskowi (115 kN na oś) odpowiada mniej niż 1 proc. naszych dróg. Nie da się też ukryć zbyt małej liczby przepraw przez rzeki.

Parkingi strzeżone dla samochodów ciężarowych występują w ilościach śladowych. Towarzystwa ubezpieczeniowe nie wypłacają odszkodowań w chwili, gdy samochód lub towar zginie podczas postoju na nie strzeżonym parkingu.

O konieczności budowy dobrych dróg w Polsce dużo się mówi, ale niewiele w tej sprawie robi. Nawet odcinek autostrady staje się kolejnym obciążeniem finansowym dla użytkowników. Za przejazd na długości zaledwie 60 km między Katowicami a Krakowem kierowca ciężarówki musi zapłacić 11 zł. Płaci podwójnie, bo i tak musi ponieść koszty opłaty drogowej (winiety) — 45 zł za jeden dzień. Takie dublowanie obciążeń jest niezgodne z przepisami unijnymi. Protest ZMPD przeciwko tym rodzimym pomysłom został przez polski rząd zlekceważony.

Anna Wrona

ZMPD