Polską energetykę czekają liczne zmiany

opublikowano: 22-02-2018, 22:00

Państwowy monopol na rynku energii, wprowadzenie rynku mocy, unijny Pakiet Zimowy oraz ewentualna decyzja rządu o budowie elektrowni jądrowej oznaczają duże zmiany w branży

Polski miks energetyczny jest oparty na węglu (kamiennym i brunatnym). Z danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) wynika, że w 2017 r. produkcja energii elektrycznej w Polsce wyniosła 165 TWh i była wyższa o prawie 2 proc. niż rok wcześniej. Niższą o 1,82 proc. produkcję niż w 2016 r. zanotowały elektrownie zawodowe na węgiel kamienny. Ich udział w łącznej ilości prądu wytworzonego w 2017 r. wyniósł około 48,2 proc. Wzrosła natomiast o 1,52 proc. produkcja elektrowni na węgiel brunatny, a ich udział wyniósł około 31,3 proc. Wyższa była również produkcja energii w elektrowniach gazowych (udział w produkcji krajowej — około 4,3 proc.), wodnych (udział — około 1,7 proc.) i wiatrowych (udział — 8,4 proc.).

Zamiast węgla

Wszystkie rządy po 1989 r. broniły węgla w polskiej gospodarce, a przede wszystkim w energetyce. Ale jego wydobycie od lat systematycznie maleje. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2017 r. polskie kopalnie wydobyły ponad 65,8 mln ton węgla kamiennego. To o prawie 4,8 mln ton mniej niż w roku 2016, spadek produkcji przekroczył 6,5 proc. O prawie 1 mln ton wzrosła zaś produkcja węgla brunatnego. Rośnie też import. W ubiegłym roku sprowadziliśmy około 12 mln ton węgla kamiennego. Węgiel nadal będzie tracił na znaczeniu. Ministerstwo Energii przyznaje, że w ciągu najbliższych 12 lat jego udział w polskiej energetyce zmniejszy się o około 21 proc. Tę tendencję może również potwierdzać zapowiedź ministra Krzysztofa Tchórzewskiego, że Ostrołęka będzie ostatnim blokiem na węgiel kamienny o mocy około 1000 MW. Wielu ekspertów uważa jednak, że do budowy nie dojdzie.

Ich zdaniem, duże źródła to złe rozwiązanie dla stabilności i bezpieczeństwa systemu energetycznego. Bardziej uzasadniona jest budowa kilku mniejszych bloków, które mogłyby korzystać z różnych paliw. Część z nich mogłyby stanowić jednostki kogeneracyjne, zapewniające lokalnym rynkom także ciepło, a ciepło systemowe to jeden ze sposobów na walkę ze smogiem i niską emisją. Co zamiast węgla? Po pierwsze, gaz. Polska zaangażowała się w budowę gazociągu Baltic Pipe, który znacząco zwiększy nasze zdolności importowe. Zgodnie z założeniami, gaz miałby być reeksportowany, ale jego dużą część trzeba będzie zagospodarować w kraju. Jednym z rozwiązań jest energetyka gazowa. Gaz jako surowiec w energetyce ma liczne zalety. Bloki gazowe, ze względu na swoją elastyczność, mogą spełniać ważną rolę w systemach elektroenergetycznych, w których duży udział mają OZE. Kolejną zaletą jest stosunkowo krótki czas i relatywnie niski koszt budowy elektrowni. Po drugie — OZE.

Technologie wykorzystujące źródła odnawialne rozwijają się w błyskawicznym tempie. Spadające koszty stanowią silną presję na zmiany w systemach energetycznych. Mniejsza kapitałochłonność inwestycji oznacza stopniowe upowszechnienie dostępu do źródeł taniej, bezemisyjnej, bezodpadowej i bezpiecznej energii — dostarczanej do odbiorcy często z pominięciem scentralizowanego systemu jej dystrybucji. Technologie wykorzystujące energię słoneczną wzmacniać będą znaczenie energetyki rozproszonej, zwłaszcza fotowoltaiki, której popularność w gospodarstwach jednorodzinnych już rośnie. Instalacji solarnych przybywa też w instytucjach publicznych oraz w przedsiębiorstwach. Ma to duży wpływ na rozwój sektora energetyki obywatelskiej oraz kształtowanie świadomego prosumenta, z wszystkimi społecznymi, gospodarczymi i technicznymi konsekwencjami tego zjawiska.

 Po trzecie, atom. Oficjalne stanowisko Ministerstwa Energii jest takie, że elektrownię jądrową w Polsce mieć powinniśmy. Dlaczego? Bo to źródło nieemisyjne, a przy tym stabilne i przewidywalne, mogące pracować z dużą, stałą mocą przez znaczną większość roku. W tym półroczu podobno ma zapaść decyzja rządu o budowie elektrowni atomowej. Takie obiekty buduje się od lat na całym świecie. Jest to jednak zadanie trudne technicznie i kosztowne. Nikt nie potrafi podać ani jednego przykładu, gdzie nie doszłoby do wydłużenia harmonogramu inwestycji oraz wzrostu kosztów.

Państwowy monopol

Po przejęciu aktywów EDF Polska przez PGE łączny udział spółek skarbu państwa w rynku energii wzrósł z 57 do 75 proc. Jak wpłynie to na rynek? Dlatego też UOKiK zgodził się na przejęcie aktywów EDF przez PGE, pod warunkiem że Elektrownia Rybnik w latach 2018-21 będzie musiała sprzedawać na giełdzie całą wyprodukowaną energię. W „urynkowieniu” rynku energii ma pomóc też wzrost tzw. obliga giełdowego, który zgodnie z zapisami obowiązującej od stycznia ustawy o rynku mocy wynosi 30 proc. rocznej produkcji. Rok wcześniej było to 15 proc. Jak wynika z danych TGE obrót energią elektryczną na rynkach spot i terminowym w 2017 r. wyniósł 111,7 TWh, co oznaczało spadek o 11,8 proc. w porównaniu z poziomem z 2016 r. Rynek mocy ma zapobiec niedoborom sił wytwórczych, stanowić dodatkowe wsparcie dla elektrowni i firm energetycznych oraz przeciwdziałać gwałtownym skokom cen energii elektrycznej. Od 2021 r. do rachunków za energię będzie doliczana dodatkowa tzw. opłata mocowa. Z symulacji Deloitte’a wynika, że koszt funkcjonowania rynku mocy przekroczy 4 mld zł rocznie.

Pakiet zimowy

Kolejne wyzwanie to unijne regulacje. Trwają prace nad pakietem na rzecz czystej energii dla wszystkich Europejczyków, potocznie zwanym pakietem zimowym. To przedstawiony w listopadzie 2016 r., liczący ponad tysiąc stron, zbiór rekomendacji, które dotyczą polityki energetycznej i klimatycznej Unii Europejskiej w latach 2020–30. Wśród zawartych w nim propozycji jest m.in. kontrowersyjny dla Polski zakaz pomocy publicznej dla źródeł o emisji powyżej 550 kg CO 2 na 1 MWh,który w praktyce eliminuje źródła węglowe. Niedługo prace nad pakietem zimowym wejdą w fazę uzgodnień pomiędzy Komisją Europejską, Parlamentem Europejskim i państwami członkowskimi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polską energetykę czekają liczne zmiany