Dzierżawą torów konnych zainteresowana jest tylko firma kontrolowana przez środowisko związane z wyścigami i dzierżawcę Stadionu Dziesięciolecia.
Tylko jedna oferta wpłynęła do Polskiego Klubu Wyścigów Konnych (PKWK) na 30-letnią dzierżawę warszawskich torów wyścigów na Służewcu.
— W poniedziałek rozpoczynamy negocjacje. Powinny potrwać do połowy stycznia. Ich efekt musi zaakceptować minister skarbu — mówi Dominika Gołaszewska z sekretariatu PKWK.
Potrzeba 10 mln zł
Rozmowy będą toczyć się ze spółką Polska Galop, prywatną firmą założoną m.in. przez Bogdana Tomaszewskiego, znanego w środowisku konnym hodowcy oraz dzierżawcy warszawskiego Stadionu Dziesięciolecia, największego targowiska w tej części Europy. Obecnie 64 proc. akcji spółki Polska Galop kontrolują osoby bezpośrednio związane ze światem wyścigów konnych, np. hodowcy, trenerzy. Jakie są ich pomysły?
— Przede wszystkim będziemy musieli zabezpieczyć obiekty przed dewastacją. Później przyjmiemy program inwestycyjny. W ciągu 10 lat, bo o takiej perspektywie trzeba myśleć, musimy wydać co najmniej 10 mln zł. Pieniądze możemy uzyskać od sponsorów, z podwyższenia kapitału czy dotacji unijnych — twierdzi Bogdan Tomaszewski.
— Na tym etapie rokowań nie mogę wiele dodać ponad to, że rozpoczynamy negocjacje — mówi Dominika Gołaszewska.
Strony będą rozmawiać m.in. na temat wysokości rocznego czynszu. PKWK określił go w zaproszeniu na niespełna 1,6 mln zł.
Festyny i zakłady
Przedstawiciele spółki Polska Galop podkreślają, że zamierzają zachować obecny charakter Służewca, który został wpisany do rejestru zabytków. Ma to być nadal miejsce organizowania przede wszystkim wyścigów konnych. W tym kierunku pójdą też inwestycje. Wspomina się m.in. o wydłużeniu sezonu gonitw, co będzie wiązało się z budową krytych trybun.
— Myślimy nad organizowaniem na terenie Służewca np. festynów. Chcę jednak podkreślić, że nie zmienimy podstawowego przeznaczenia obiektu — dodaje Bogdan Tomaszewski.
Nowy dzierżawca torów może też zająć się organizacją zakładów. Takie rozwiązanie sugerował Jan Budny, prezes PKWK.
— Po zakończeniu negocjacji wystąpimy do Ministerstwa Finansów o zgodę na organizowanie zakładów wzajemnych — mówi Bogdan Tomaszewski.
Do tej pory dzierżawą i organizacją zakładów zajmowała się kontrolowana przez państwo spółka Służewiec Tory Wyścigów Konnych. Bez większych efektów. Mała popularność wyścigów, a co za tym idzie — niedostatek sponsorów nie pozwalały na wypracowywanie zysków. Spółka złożyła wniosek o upadłość z możliwością zawarcia układu.