Polska górą w europejskiej energetyce

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2017-04-07 12:25
zaktualizowano: 2017-04-07 12:27

Polska dyplomacja energetyczna wygrała kolejną potyczkę o ważne dla nas rozdzielenie rynków Niemiec i Austrii

To przykład skutecznej ofensywy biznesowej i regulacyjnej, która na poziomie europejskim Polsce nie zawsze się udaje. Tym razem się udało. Na polu energetycznym Polska wywalczyła właśnie rozdzielenie Niemiec i Austrii, które dotychczas uznawano — z energetycznego punktu widzenia — za jeden obszar.
Z rozdzielenia cieszy się nie tylko Polska, ale i cała Europa Środkowa i Wschodnia. Nasi polscy rozmówcy wspominają o telefonach z gratulacjami od kolegów-energetyków z regionu.

Bloomberg

Cieniem kładzie się jedynie protest Austrii, ale to cień niewielki.

Austria osamotniona

Sukces opiera się na decyzji zrzeszenia regulatorów krajów europejskich Acer. We wrześniu 2015 r.  na wniosek Polski, Acer po raz pierwszy zdecydował o postawieniu elektroenergetycznej granicy pomiędzy Niemcami i Austrią. Austriacki operator E-Control odwołał się jednak od tej decyzji. Ostatnio, czyli w drugiej połowie marca, Acer odrzucił to odwołanie.

„Podstawy odrzucenia naszego odwołania nie są przekonujące. Rozważymy odwołanie” — napisał E-Control w oświadczeniu z marca.

— Odwołamy się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej — przekazało nam wczoraj biuro prasowe E-Control.

Na odwołanie ma jeszcze półtora miesiąca, decyzja Aceru ma zaś status obowiązującej. Co ciekawe, na odwołanie nie zdecydował się niemiecki regulator BNetzA. Zdaniem naszych rozmówców, zbliżonych do Aceru, Niemcy pogodzili się z decyzją.

Austria jest w swoim proteście osamotniona, ale walczy o niższe ceny energii. Portal Euractiv podaje, że koszt rozdziału Niemiec i Austrii sięgnie ok. 100 ml EUR rocznie. Poniosą go końcowi odbiorcy energii elektrycznej w obu krajach.

Sieci w niebezpieczeństwie

Dla Polski to ważne zwycięstwo, bo pomoże rozwiązać problem tzw. przepływów kołowych, które zakłócają prace naszych sieci elektroenergetycznych.
Upraszczając: przepływy kołowe to nieplanowane przepływy energii elektrycznej z Niemiec poprzez Polskę i Czechy aż do Austrii. Dochodzi do nich dlatego, że przy granicy z Austrią leży niemiecka Bawaria, która ma słabo rozwiniętą sieć elektroenergetyczną. Na plany jej rozbudowy lokalna społeczność, głównie rolnicy, reagują protestami.

Kiedy więc firma w Niemczech postanawia sprzedać prąd podmiotowi z Austrii, prąd musi płynąć przez Polskę i Czechy. Problem w tym, że polski operator PSE nie jest o tym nawet uprzedzony (bo to przepływ w ramach jednego rynku), nie może też pobrać opłaty za przesył (też z powodu jednego rynku). Acer szacuje, że blisko 60 proc. niemiecko-austriackiego handlu energią odbywa się przy wykorzystaniu sieci innych państw.

Dla polskich sieci to ogromne ryzyko. Są wiekowe i wymagają modernizacji, a nagłe dopływy prądu oznaczają dla nich ryzyko awarii. Na dodatek nagły przepływ blokuje połączenia transgraniczne, przez co potencjalny polski kupiec na energię z Niemiec nie ma miejsca na swój handel. Ten problem był widoczny w sierpniu 2015 r., kiedy Polskę nawiedziły upały i susza, a PSE musiało wprowadzić ograniczenia w poborze prądu. Polska chciała wtedy dokupić prąd z Niemiec, ale połączenia transgraniczne były zatkane.

Wkrótce przypływy kołowe przestaną zakłócać handel. Portal Euractiv donosi że niemieccy operatorzy dostali od regulatora polecenie przygotowania się do podziału już od lipca 2018 r. 

Polak w ENTSO-E
Konrad Purchała, zastępca dyrektora departamentu współpracy międzynarodowej w PSE, został przewodniczącym komitetu rynku w ENTSO-E. To organizacja zrzeszająca 43 operatorów systemów przesyłowych z 36 krajów.

— Duża rzecz — skomentował to w rozmowie z „PB” ekspert zbliżony do Acer.
— To osobisty sukces dyrektora Konrada Purchały, będącym wyrazem uznania dla jego ogromnej wiedzy i wieloletniego doświadczenia. Jest to także sukces biznesowy PSE –wzmacnia pozycję polskiego operatora na arenie międzynarodowej — podkreśla Eryk Kłossowski, prezes zarządu PSE.