Polska gospodarka między transformacją a niepewnością

Partnerem publikacji jest Schneider Electric Polska
opublikowano: 2026-09-09 19:00

Energia w nowoczesnej gospodarce przestaje być kosztem operacyjnym, a staje się strategicznym czynnikiem konkurencyjności, jednak większość polskich firm wciąż nie jest przygotowana do świadomego nią zarządzania.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Ceny energii w Polsce należą do najwyższych w Europie – są nawet dwukrotnie wyższe niż w USA i o połowę wyższe niż w Chinach. Mimo to niemal połowa firm nie analizuje swojego zużycia energii, co – jak ostrzegają eksperci – grozi utratą konkurencyjności w nadchodzącej dekadzie. Wnioski te wybrzmiały podczas debaty ekspertów z sektora przemysłowego, energetycznego i finansowego pod hasłem „Energia w przemyśle”

Ceny energii i luka świadomości w firmach

Dyskusję otworzyła Anna Nowak-Jaworska, prezeska Schneider Electric Polska, prezentując wyniki raportu Schneider Electric, opublikowanego w kwietniu tego roku „Ślepa strefa transformacji”: aż 48 proc. polskich przedsiębiorstw nie zarządza świadomie zużyciem energii.

– Dotyczy to szczególnie mniejszych przedsiębiorstw – wskazała prezes.

– W ich przypadku ten odsetek jest jeszcze wyższy i sięga aż 67 proc. Wynika to m.in. z tego, że w takich firmach często brakuje zasobów i wiedzy, by zajmować się tym obszarem systemowo. Natomiast w większych organizacjach sytuacja wygląda znacznie lepiej, zwłaszcza w tych, które mają wdrożoną strategię ESG. Tam podejście do zarządzania energią jest zdecydowanie bardziej świadome – dodała.

Zaznaczyła też, że aż 36 proc. firm nie kojarzy żadnych pojęć związanych z nowymi regulacjami czy transformacją energetyczną.

– Brak wiedzy o kosztach energii oznacza brak kontroli nad jednym z kluczowych czynników konkurencyjności – podkreślił Jacek Parys, Electrointensive EUs & Channels Sales Director w Schneider Electric.

– W warunkach dynamicznych zmian rynkowych i rosnących cen energii może to prowadzić do pogłębiania różnic między firmami, które aktywnie zarządzają zużyciem energii, a tymi, które tego nie robią – dodał.

Rosnąca złożoność rachunków i systemu energetycznego

Problem przejrzystości rynku i rozliczeń podniósł Robert Zasina, dyrektor wykonawczy ds. zarządzania majątkiem, Tauron, wskazując rosnącą złożoność systemu energetycznego.

– Pamiętam czasy, gdy rynek energii wyglądał całkiem inaczej: energia była kupowana od jednego podmiotu, obowiązywały jednolite cenniki i system był prostszy – wspominał dyrektor. – Wraz z rozwojem rynku zaczęły pojawiać się nowe rozwiązania oraz kolejne elementy składające się na rachunek za energię. W pewnym momencie pojawiła się potrzeba, by klienci lepiej rozumieli, za co płacą – dodał.

Wraz z regulacją rynku zwiększono przejrzystość opłat, ale jednocześnie znacząco wzrosła liczba ich składników, co utrudniło czytelność rachunków.

– Obecnie stoimy przed wyzwaniem znalezienia równowagi: jak sprawić, aby klient nie czuł się przytłoczony nadmiarem informacji, a jednocześnie miał jasność, ile płaci i za co – stwierdził Robert Zasina.

– W odpowiedzi na to wyzwanie wprowadziliśmy w ubiegłym roku rozwiązanie polegające na podsumowaniu rachunku. Zostało ono opracowane na podstawie badań z klientami, aby ustalić, jakie informacje są dla nich najważniejsze. Kluczowe okazały się proste dane: całkowity koszt, prognoza, ewentualna nadpłata oraz kwota do zapłaty – dodał.

Energia jako zarządzane ryzyko finansowe

Przedstawiciele przemysłu podkreślali, że energia stała się jednym z kluczowych obszarów zarządzania ryzykiem, a firmy zmieniają podejście do jej zakupu i wykorzystania. Michał Mikuła, dyrektor rynku energii z Grupy Saint-Gobain wskazał na dywersyfikację źródeł i kontraktów.

– Nie kupujemy już energii po jednej cenie. Dywersyfikujemy ryzyko – część wolumenu na rynku spot, część w kontraktach długoterminowych, w tym 15-letnich PPA z farmami wiatrowymi – wyjaśnił.

Zwrócił też uwagę na ograniczenia operacyjne – ciągła praca zakładów utrudnia optymalizację zużycia, a część inwestycji, jak fotowoltaika, zwraca się dziś znacznie wolniej. Jednocześnie podkreślił, że firmy inwestujące we własne źródła energii, magazynowanie i elastyczne planowanie produkcji mogą lepiej bilansować zużycie i obniżać koszty.

Adam Ponichtera, dyrektor zarządzający Data4 w Polsce, zaznaczył, że ceny energii są kluczowe dla rozwoju centrów danych – wysokie koszty sprawiają, że część inwestorów wybiera tańsze rynki, mimo atutów Polski.

– Branża aktywnie współpracuje z administracją i dostawcami energii, ale dziś brakuje prostych rozwiązań systemowych pozwalających istotnie obniżyć koszty. Dlatego firmy koncentrują się na poprawie efektywności operacyjnej i optymalizacji infrastruktury. W tym kontekście Polska wypada konkurencyjnie, m.in. dzięki sprzyjającym warunkom klimatycznym wspierającym efektywne chłodzenie centrów danych – przekonywał dyrektor.

– Skala wydatków na energię, sięgająca nawet dziesiątków milionów euro rocznie, sprawia, że decyzje zakupowe podejmowane są bardzo dynamicznie. Jednocześnie rynek pozostaje atrakcyjny dla inwestorów, a jego dalszy rozwój będzie zależał przede wszystkim od poprawy konkurencyjności cen energii – dodał.

Era niepewności i przyspieszenia zmian

Krzysztof Dresler, wiceprezes PKO Banku Polskiego, podkreślił rosnącą rolę sektora bankowego w transformacji.

– Kluczowym elementem staje się budowanie przewagi konkurencyjnej, ale koszty energii w Europie są o około 50 proc. wyższe niż w Chinach – tłumaczył.

Zwrócił też uwagę na fakt, że nie powinniśmy obawiać się o stabilność systemu energetycznego. Rosnące zapotrzebowanie na energię w perspektywie dekady będzie wymagało systematycznych inwestycji w infrastrukturę, a także większej otwartości na rozwiązania off-grid i rozwój własnych źródeł energii w przedsiębiorstwach.

– Transformacja energetyczna wiąże się również ze strukturalnymi zmianami gospodarczymi: automatyzacją, robotyzacją i stopniowym zastępowaniem pracy ludzkiej technologią. W efekcie rola energii i elektryfikacji procesów będzie systematycznie rosła – zapewnił.

– Naszym celem jest aktywne finansowanie tej transformacji, w tym udział na poziomie co najmniej 20 proc. Jednocześnie rozwijamy kompetencje inżynieryjne, aby lepiej rozumieć ryzyka i technologie, ponieważ dziś jedną z głównych barier jest asymetria wiedzy – dodał.

Dlatego bank nie finansuje już pojedynczych aktywów, lecz całe systemy energetyczne klientów – oparte na analizie zużycia, optymalizacji i integracji technologii. W tym modelu bank staje się nie tylko dostawcą kapitału, ale także partnerem w zarządzaniu ryzykiem i konkurencyjnością.

O zmianie charakteru systemu mówiła Agnieszka Okońska, wiceprezeska zarządu Polskich Sieci Elektroenergetycznych, wskazując na rosnącą niepewność i znaczenie elastyczności:

– Energetyka przez ostatnie dekady była w miarę stabilna. Dziś świat zmienia się w sposób, którego nie da się jednoznacznie przewidzieć, a kluczowe staje się zarządzanie ryzykiem inwestycyjnym – stwierdziła.

– Jeśli będziemy oczekiwać stuprocentowej pewności inwestycyjnej, to nie zrobimy nic – dodała.

Podkreśliła rolę zarządzania popytem i edukacji odbiorców (np. poprzez
pogodę energetyczną”) oraz współpracy z dostawcami energii. Zaznaczyła też, że rozwój taryf dynamicznych i zmiana nawyków będą stopniowe, a sama transformacja – kosztowna i obarczona ryzykiem.

– Transformacja energetyczna odbywa się dziś w warunkach dużej niepewności. Inwestycje – od mikroinstalacji po duże źródła – obarczone są ryzykiem, którego nie da się całkowicie wyeliminować. Dlatego kluczowe jest większe przyzwolenie na ryzyko, bez niego transformacja po prostu się nie wydarzy – wyjaśniła wiceprezes PSE.

– Jednocześnie trzeba pamiętać, że koszty tej zmiany ponoszą wszyscy odbiorcy. Dlatego tak ważne jest, by rozwój nowych rozwiązań był nie tylko efektywny, ale i społecznie zrównoważony – dodała.

Technologia i efektywność: niewykorzystany potencjał

Wątek technologiczny poruszył Tomasz Niebylski, Sales Director, Energy & Natural Resources w Microsoft, wskazując na niewykorzystany potencjał optymalizacji.

– Firmy przeznaczają ogromne środki na inwestycje energetyczne, a jednocześnie nie sprawdzają, czy działają wewnętrznie optymalnie – przekonywał.

– Kluczowym narzędziem staje się analiza danych i sztuczna inteligencja – dodał.

Eksperci zwracali też uwagę na niespójność systemu zachęt – Adam Palacz, Członek Zarządu E.ON Energy Infrastracture Solutions Polska, wskazał, że dodatkowe opłaty mogą podważać opłacalność korzystania z tańszej energii w okresach nadwyżek.

Z debaty wyłonił się obraz rynku, w którym energia stała się jednym z kluczowych czynników konkurencyjności. Coraz więcej firm inwestuje w OZE, magazyny i analitykę, ale duża część nadal nie zna własnego zużycia energii. W efekcie o przewadze rynkowej coraz częściej decyduje zdolność zarządzania energią jako strategicznym zasobem.

Podsumowując, Łukasz Dul, dyrektor ds. Strategii i Rozwoju Biznesu w SPIE, wskazał, że energia z taniego i stabilnego zasobu stała się istotnym czynnikiem ryzyka, a Polsce grozi luka podażowa i dalszy wzrost cen.

– W SPIE odpowiadamy na te wyzwania kompleksowo: od budowy kluczowej infrastruktury energetycznej, po zaawansowane rozwiązania dla data center i samorządów, które pozwalają realnie ograniczać zużycie energii nawet o kilkadziesiąt procent. Polska ma ogromny potencjał wzrostu, ale żeby go wykorzystać, musimy przyspieszyć inwestycje i postawić na efektywność oraz świadome zarządzanie energią – przyznał dyrektor.