Polska i Tajlandia: kluczowa jest współpraca

  • Materiał partnera
opublikowano: 08-06-2021, 12:18

Polska bramą do rynków europejskich, Tajlandia furtką do azjatyckich – okazuje się, że współpraca handlowa i inwestycyjna między naszymi krajami może mieć znaczenie gospodarcze i strategiczne dla obu stron.

Tajlandia to nie tylko rajska wyspa Phuket, pełen kontrastów Bangkok, urokliwe plaże, buddyjskie świątynie czy pyszne, znane na całym świecie potrawy. Ogromny potencjał turystyczny nie jest jedynym, jakim może się poszczycić ten kraj. Dzięki międzynarodowym umowom i otwarciu na inwestorów staje się także interesującym i rokującym partnerem gospodarczym, i to, co ciekawe, z pewnych względów szczególnie dla Polski.

Korzyści

Tajlandia postrzega Polskę jako ważnego partnera handlowego, bazę do wejścia na rynki unijne. Nasz kraj leży na linii, która łączy Europę Zachodnią z kontynentem azjatyckim, dlatego mogłaby być dla Tajlandii i krajów ASEAN, czyli Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (Filipiny, Indonezja, Malezja, Singapur, Tajlandia, Brunei, Wietnam, Laos, Mjanma oraz Kambodża), hubem transportowym w Europie. To działa także w drugą stronę. Tajlandia jako partner gospodarczy może stanowić dla polskich przedsiębiorców bramę do zdobycia rynków tych dziesięciu azjatyckich państw, które razem mają ponad 600 mln mieszkańców.

Zresztą ona sama jest jednym z najbardziej obiecujących i ciekawych dla inwestorów rynków tamtego regionu, charakteryzującym się stabilnością, zaawansowaniem technologicznym, otwartością. Potwierdzają to twarde dane. Tajska gospodarka wciąż wzrasta i choć 2020 r. z oczywistych względów był dla tego żyjącego w dużej mierze z turystyki kraju bardzo trudny, to najgorszy kryzys już minął. W 2021 r. przewidywany jest wzrost tajskiego PKB o 2,5–3,5 proc, a niektóre prognozy mówią nawet 4 proc.

Opanowanie pandemii oznacza powrót wielkich turystycznych możliwości Tajlandii, które przekładają się na wzrost inwestycji i handlu. Kraj odwiedza ponad 45 mln turystów rocznie.

Sprawia to, że jego rynek stwarza znacznie większe możliwości niż tylko dotarcie do miejscowych klientów, choć i to niebagatelna populacja licząca 68 mln ludzi.

O tym, że Tajlandia jest bardzo atrakcyjnym rynkiem dla inwestorów, świadczą też wysokie miejsca w światowych rankingach, m.in. 21. miejsce w ostatnim raporcie Banku Światowego „Ease of Doing Business”, w którym znajduje się opis i porównanie warunków prowadzenia biznesu w 190 krajach na świecie. 44. miejsce w światowym rankingu Global Innovation Index publikowanym przez Światową Organizację Własności Intelektualnej, który analizuje prawie 130 gospodarek, kładąc nacisk na stopień ich innowacyjności, czy 57. miejsce w rankingu E-Government Development Index (EGDI) badającym poziom rozwoju usług elektronicznej administracji w niemal 200 krajach.

Warto też dodać, że Tajlandia inwestuje miliardy dolarów w rozwój infrastruktury. Ostatnio m.in. w lądowy korytarz, na który mają się składać porty, autostrada i linia kolejowa, co znacząco przyczyni się do usprawnienia transportu. Nieustannie pracuje też nad tym, by uczynić prowadzenie biznesu jeszcze łatwiejszym, ograniczając choćby biurokrację.

Współpraca

Relacje między Tajlandią a Polską zacieśniają się już od półwiecza i oba kraje czerpią z nich znaczne korzyści. Obroty handlowe między naszymi krajami mają tendencję wzrostową. W 2012 r. wymiana handlowa między Polską a Tajlandią wyniosła 730 mln dol., teraz to blisko miliard dolarów. Tajlandia zainwestowała w Polsce dotychczas 2 mld zł, m.in. w usługi hotelarsko-gastronomiczne czy recykling PET i przyczyniła się do stworzenia ok. 4 tys. miejsc pracy. Są też przykłady skutecznego wejścia polskich firm na tamtejszy rynek – Mercator Medical, największy producent rękawic medycznych, poczyniła inwestycje w tamtejszym sektorze medycznym, a polskie systemy IT (firmy Comarch) zostały już wdrożone m.in. w dużych bankach w Tajlandii i w jednej z największych firm telekomunikacyjnych.

Eksperci m.in. z Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH) w Bangkoku uważają, że Tajlandia to bardzo ciekawy kierunek dla polskich inwestycji i eksportu, który może przynieść duże finansowe korzyści, o ile wejdzie się na tamtejszy rynek z jasną wizją i przy uwzględnieniu lokalnej specyfiki. Wskazują na największy potencjał dwóch sektorów – medycznego i związanego z nowymi technologiami (mowa tu szczególnie o rozwoju oprogramowania i aplikacji mobilnych na rzecz branży bankowej).

Przewagi

Branża medyczna powinna wykorzystać tę szansę. Tajlandia jest uznawana za lidera usług medycznych w swoim regionie, a jej luksusowe szpitale są celem zdrowotnej turystyki dla milionów ludzi z całego świata. W efekcie Tajlandia jest na piątym miejscu w rankingu najbardziej popularnych medycznych destynacji na świecie. Poziom jej usług znajduje się na szóstym miejscu w światowym rankingu. Z 386 prywatnymi szpitalami, tysiącem publicznych i 3,5 mln tzw. medycznych turystów każdego roku branża medyczna Tajlandii wyceniana jest na 22,5 mld euro, a jej roczny wzrost szacuje się na 8–10 proc.

Rokująca jest też branża kosmetyczna, bo szybko rośnie, a biorąc pod uwagę starzenie się społeczeństwa i równoczesny wzrost jego zamożności, popyt na te usługi będzie stale się zwiększał.

Polska dla Tajów również jest atrakcyjna. Eksperci wskazują, że mogliby tu lokować swoje centra produkcyjne oraz przyczynić się do rozwoju szczególnie perspektywicznego sektora organicznej żywności. Wśród Polaków nieustannie rośnie świadomość ekologiczna, a prowadzenie zdrowego trybu życia i przestrzeganie właściwej diety robi się po prostu modne. Poza tym polscy konsumenci, choć przywiązani do lokalnej produkcji, z roku na rok stają się coraz bardziej otwarci i spragnieni światowych nowości. Co ciekawe, w 2019 r. Warszawa została wybrana przez Happy Cow, wiodący przewodnik wegańskich restauracji, jako szóste na ziemi najbardziej przyjazne weganom miejsce.

Inne towary o dużym potencjale rynkowym, które mogą liczyć na popyt w Polsce, to drogocenne kamienie – rubiny, szafiry czy diamenty. Decydujące znaczenie ma tutaj ich cena, jakość i to, że cieszą się prestiżem i są postrzegane jako godna zaufania inwestycja.

Jak przekonują eksperci, zacieśnianie współpracy między naszymi krajami może przynieść obopólne wielowymiarowe korzyści.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane