Polska jest bliska strefy euro jak nigdy dotąd

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 18-09-2008, 00:00

Komisja Europejska chwali Polskę za deklarację w sprawie przyjęcia euro. Rząd i NBP dokonały przełomu — dodają krajowi ekonomiści.

Komisja Europejska chwali Polskę za deklarację w sprawie przyjęcia euro. Rząd i NBP dokonały przełomu — dodają krajowi ekonomiści.

Bruksela cieszy się z decyzji rządu i Narodowego Banku Polskiego (NBP), które we wtorek zadeklarowały, że w 2011 r. Polska będzie spełniać unijne wymogi dotyczące wstąpienia do strefy euro.

— Z zadowoleniem witamy to zobowiązanie, ponieważ ustalenie daty jest korzystne dla rynków finansowych, graczy rynkowych i społeczeństwa. Wszyscy oni powinni mieć wiedzę w sprawie tego, co nastąpi. To także ważny sygnał w kategoriach makroekonomicznych — powiedziała Amelia Torres, rzeczniczka Komisji Europejskiej ds. monetarnych i walutowych.

Polscy ekonomiści też nie kryją zadowolenia.

— To przełomowy moment. Wreszcie wiadomo, na czym stoimy. Strefa euro jest coraz bliżej — mówi Ryszard Petru, główny ekonomista Banku BPH.

Wreszcie z sensem

Po wtorkowym oświadczeniu rok 2012 jako data przyjęcia euro stał się bardzo realny.

— Rząd i bank centralny nie mówią o tym wprost, ale na taki termin wskazuje przedstawiony przez te instytucje kalendarz. To plan ambitny, ale wykonalny. Dobrze, że został sformułowany — komentuje Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Club.

— Obie instytucje wykazały się dużą odwagą. Mam nadzieję, że za cztery lata będziemy w euro — dodaje Maciej Krzak, ekonomista fundacji CASE.

Eksperci zwracają uwa- gę, że poprzednia deklara- cja — Polska w strefie euro w 2011 r. — była problematyczna. Z jednej strony padła data, co było silnym, pozytywnym sygnałem, ale z drugiej — termin ten w praktyce był nierealny do dotrzymania, co psuło dobre wrażenie.

— Dlatego ostatnie oświadczenie rządu i NBP to bardzo dobra decyzja. Wiarygodność Polski wzrosła — mówi Ryszard Petru.

Specjalny wysłannik

Zdaniem Leszka Kąska, głównego ekonomisty w warszawskim biurze Banku Światowego, deklaracja nabiera szczególnej wartości właśnie teraz, kiedy na globalnych rykach rośnie niepewność.

— Ostatnie miesiące, a zwłaszcza ostatnie dni pokazały, jak duże znaczenie ma dla Polski integracja walutowa. Przez zawirowania w gospodarce światowej kurs złotego był bardzo zmienny. Wchodząc do strefy euro, będziemy mieć walutę bardziej odporną na gwałtowne przepływy kapitałowe na rynkach globalnych oraz uzyskamy większą stabilność systemu finansowego — twierdzi Leszek Kąsek.

Ekonomiści dużą wagę przywiązują też do deklaracji ścisłej współpracy między rządem a bankiem centralnym.

— Do tej pory było z tym różnie. To, że premier, minister finansów, RPP i prezes NBP mówią jednym głosem, bardzo uwiarygodnia ten przekaz — mówi Ryszard Petru.

Eksperci podkreślają też rolę, jaką może odegrać Sławomir Skrzypek, prezes banku centralnego.

— Podpis powołanego przez Prawo i Sprawiedliwość prezesa Skrzypka pod deklaracją jest ważny z politycznego punktu widzenia. Powinien pomóc przełamywać opór przeciwko integracji — mówi Maciej Krzak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu