Polska jest coraz bliżej recesji
W lutym wolniej rosły ceny produkcji sprzedanej, spadła też jej dynamika. Mamy kolejne potwierdzenie tezy o poważnym wyhamowaniu tempa rozwoju polskiej gospodarki. Ekonomiści są zgodni: Rada Polityki Pieniężnej musi ciąć stopy procentowe.
Ceny produkcji (PPI) wzrosły w lutym w porównaniu z poprzednim miesiącem o 0,1 proc. W stosunku do lutego 2000 ceny producentów wzrosły o 4,2 proc. To typowy efekt dławienia. Szybko maleje popyt, co wymusza obniżki cen. Okazuje się, że popyt zagraniczny nie jest już w stanie zrównoważyć spadku popytu w kraju. To zły znak. Nic nie zapowiada, by eksport miał nadal szybko rosnąć, bo spowolnienie grozi też gospodarkom Zachodu.
W Polsce spada inflacja. Spada też produkcja, a to efekt niskiego popytu. Wniosek z tego, że winna jest RPP i wysokie stopy. Niektórzy twierdzą nawet, że restrykcyjna polityka monetarna już doprowadziła Polskę na skraj recesji. Po boomie i stabilizacji przyszła kolej na okres spadku koniunktury.
Problem w tym, że następnym okresem cyklu koniunkturalnego jest recesja i wiele wskazuje na to, że w tym kierunku zmierza Polska gospodarka. I nie ma gwarancji, że jeśli RPP w marcu obniży stopy, tę tendencję da się jeszcze odwrócić. Warto jednak spróbować.