Polska kończy ekologiczne rozmowy

Inga Rosińska
10-10-2001, 00:00

Polska kończy ekologiczne rozmowy

Unia naciska, aby polskie przedsiębiorstwa szybciej dostosowały się do unijnych norm. Zamknięcie negocjacji dotyczących ochrony środowiska jest zagrożone. Polski rząd wciąż myśli o ustępstwach.

Spór w sprawie ochrony środowiska dotyczy tego, jak szybko polskie zakłady mają zacząć spełniać europejskie normy dotyczące zapobiegania zanieczyszczeniom (IPPC).

Kiedy zamykaliśmy numer, jeszcze trwało posiedzenie reprezentantów krajów członkowskich, którzy omawiali problem polskich okresów przejściowych. Polska domaga się trzyletniego okresu przejściowego, liczonego od roku 2007, bo wtedy nowe przepisy zaczną obowiązywać wszystkie zakłady w Unii. Według wstępnych szacunków rządu, koszt dostosowania do dyrektywy wyniesie tylko dla sektora energetycznego 6,3 mld EUR (24,2 mld zł), a koszt całej dyrektywy — kilkanaście miliardów euro. Za modernizację zapłacą przedsiębiorstwa. Chodzi o 4 tys. zakładów. Unia jest skłonna zgodzić się na tę prośbę, ale chce dostać od Polski listę firm, które dostosują się w 2007 r.

— Unia nie chce przyjąć do wiadomości, że liczba zakładów, które się dostosują, jest niemożliwa do podania — ocenia Janusz Radziejowski, wiceminister środowiska.

Polska poprosiła o 10-letni okres przejściowy na dostawę surowców wtórnych do Polski, ale jak przyznał wiceminister — rząd jest gotów do ustępstw. Ustąpi też w sprawie zanieczyszczających atmosferę freonów, używanych w starych typach lodówek.

Jeżeli Polska nie zdąży szybko podjąć decyzji, nie zamkniemy tego rozdziału na sesji 26 października. Byłby to jedyny namacalny sukces negocjatorów, dokonany podczas tego spotkania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Inga Rosińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Polska kończy ekologiczne rozmowy