Coraz więcej obcokrajowców leczy się w polskich szpitalach i przychodniach. Przedsiębiorcy chcą im wyjść naprzeciw i tak EMC Instytut Medyczny w tym miesiącu podpisał umowy współpracy z trzema holenderskimi kasami chorych — CZ, DeltaLloyd oraz OHRA, które obsługują łącznie 3,3 mln zł osób. W ramach porozumienia obcokrajowcy będą mogli skorzystać z opieki ambulatoryjnej oraz szpitalnej. — Od początku 2010 r. do czerwca tego roku z usług spółki skorzystało 1500 zagranicznych pacjentów. Z roku na rok ich liczba rośnie — mówi Piotr Gerber, prezes EMC Instytutu Medycznego. Trend zauważa Roman Walasiński, prezes Swissmedu. — Jest ich coraz więcej, choć nadal stanowią margines. W naszym przypadku to około 1-2 proc. wszystkich pacjentów — informuje Roman Walasińki. Dodaje, że większy udział ma turystyka medyczna (planowane zabiegi), która zapewnia 3-4 proc. pacjentów. — Ten obszar zamierzamy rozwijać. Będzie obejmował takie specjalności jak ortopedia, okulistyka, ginekologia czy chirurgia plastyczna. Docelowo udział ma wynosić kilkanaście procent — zapowiada Roman Walasiński. Rosnące zainteresowanie tego typu usługami potwierdza też Bartosz Maciejewski, rzecznik Medicovera. — Coraz więcej obcokrajowców decyduje się na operacje planowe w Medicoverze, głównie z zakresu ortopedii — informuje Bartosz Maciejewski. Z pomocą idzie Ministerstwo Gospodarki, które wpisało turystykę medyczną na listę sektorów mogących stać się polską specjalnością eksportową. Do końca roku powinny ruszyć programy branżowe. Łącznie na cały projekt promocji polskiej gospodarki za granicą, resort wyda prawie 200 mln zł.
Polska leczy obcokrajowców
Turystyka medyczna polską specjalnością eksportową? Branża medyczna jest na tak.