Polska lider em wyścigu do strefy euro

JKW
17-09-2008, 00:00

Polska jest najbliżej wejścia do strefy euro z krajów kandydujących. Tylko my mamy termin i spełniamy inflacyjny wymóg Unii.

Polska jest najbliżej wejścia do strefy euro z krajów kandydujących. Tylko my mamy termin i spełniamy inflacyjny wymóg Unii.

Nie opuszcza nas inflacyjne szczęście. Już siódmy miesiąc z rzędu Polska o włos mieści się w unijnym kryterium stabilności cen. Według najnowszych danych Eurostatu, w ostatnich 12 miesiącach średni wskaźnik inflacji wyniósł 4,1 proc. — dokładnie tyle, ile wymagałaby od nas Unia Europejska, gdybyśmy teraz przystępowali do strefy euro.

Gonimy króliczka

Polska jest jedynym krajem aspirującym do przyjęcia wspólnej waluty (nie licząc Słowacji, bo euro od 2009 r. ma już zaklepane), który spełnia unijny wymóg inflacyjny. W dodatku tylko nasz rząd zadeklarował konkretną — choć, zdaniem ekonomistów, zbyt ambitną — datę wprowadzenia euro. Tydzień temu premier Donald Tusk oświadczył, że rząd zamierza wprowadzić unijną walutę w 2011 r.

— Po Słowacji jesteśmy dziś pierwsi w kolejce do strefy euro. Mamy jeden z najniższych wskaźników inflacji, rozwijamy się w szybkim tempie, radzimy sobie też z wymaganiami dotyczącymi kondycji finansów publicznych — mówi Agnieszka Decewicz, ekonomistka Pekao.

Wkrótce jednak strefa euro może się nieco oddalić.

— Co prawda szczyt ścieżki inflacji mamy już za sobą i będzie ona w najbliższych miesiącach spadać, ale to wcale nie musi oznaczać, że kryterium będziemy spełniać. Zależy to bowiem od stabilności cen w innych krajach unijnych, konkretnie w trzech o najniż-sze średniorocznej inflacji. Może się okazać, że tam dynamika cen będzie spadać szybciej niż u nas, przez co wypadniemy z kryterium — mówi Wiesław Szczuka, główny ekonomista BRE Banku.

Narada z radą

Spełnianie wymogu inflacyjnego stało się szczególnie ważne po deklaracji premiera. Okazało się, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) musi działać bardziej zdecydowanie, ponieważ ma mniej czasu na stłumienie inflacji, niż wcześniej sądziła.

— Niektórzy członkowie rady mówią wprost, że jeśli chcemy wstąpić do strefy euro w 2011-12 r., konieczne jest dalsze zacieśnienie polityki pieniężnej. To może oznaczać kolejne podwyżki stóp procentowych lub dłuższe utrzymywanie ich na podwyższonym poziomie — tłumaczy Wiesław Szczuka.

Właśnie w sprawie skoordynowania działań rządu zmierzających do przyjęcia euro z polityką monetarną Donald Tusk spotkał się wczoraj wieczorem z RPP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Polska lider em wyścigu do strefy euro