Jeszcze w lutym prognozowano wzrost o 2,5 proc. Teraz KE powołuje się na popyt wewnętrzny i wydatki publiczne związane z Euro 2012. W 2013 r. dynamika ma wynieść 2,6 proc.
Unijni prognostycy oczekują, że z biegiem czasu miejsce konsumpcji, dotychczasowego motoru wzrostu, zastąpią inwestycje. Przedsiębiorstwa będą zaś beneficjentami osłabienia złotego.
KE oczekuje spadku deficyty do 3 proc. PKB i spadku relacji długu do PKB z 56,3 do 55 proc. w 2012 r.