Aż 5,5 mld zł przychodów i 470 mln zł zysku operacyjnego — to wyniki Grupy Skanska w Polsce w 2015 r. Spółka zwiększyła rentowność o 18 proc. w stosunku do 2014 r. i wypracowała najwyższą marżę operacyjną spośród wszystkich jednostek tego skandynawskiego koncernu zajmujących się generalnym wykonawstwem. Wyprodukowała także 1,9 mln ton mieszanek mineralno-asfaltowych. To ilość wystarczająca do pokrycia drogowego połączenia Gdańska z Zakopanem. Jednak nie tylko segment infrastrukturalny napędzał wyniki firmy. Świetnie radziła sobie także na rynku biurowym i mieszkaniowym.

— W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy sprzedaliśmy pięć budynków biurowych, zakończyliśmy budowę dwóch innych, dostarczyliśmy na rynek ponad 9,6 ha powierzchni biurowej, czyli dwukrotnie więcej, niż ma krakowski rynek. Zaczęliśmy realizację kolejnych dziesięciu obiektów. Wszystko wskazuje na to, że w 2016 r. jeszcze zwiększymy tempo rozwoju — informuje Arkadiusz Rudzki, dyrektor zarządzający Skanska Property Poland.
Spółka buduje teraz w Polsce biurowce o powierzchni 200 tys. mkw. Dla porównania: Cushman & Wakefield oszacował w opublikowanym właśnie raporcie, że nowoczesna powierzchnia biurowa w dużych miastach zwiększy się w latach 2016-17 o 700 tys. mkw. Skanska bije także rekordy w mieszkaniówce. — Rok 2015 był dla nas jednym z lepszych. W sumie nasza sprzedaż wzrosła o 25 proc. rok do roku — szacuje Bartosz Kalinowski, dyrektor zarządzający Skanska Residential Development Poland.
Co ciekawe, wszystkie inwestycje firmy otrzymały wyróżnienie Państwowej Inspekcji Pracy w konkursie „Buduj bezpiecznie”.
Przedstawiciele spółki pozytywnie oceniają także perspektywy na najbliższe lata. Obecnie jej portfel zamówień sięga 2,4 mld zł. Grupa planuje go powiększyć, zdobywając jak dotychczas zlecenia na lokalnym rynku budowlanym, ale równocześnie chcą znacznie zwiększyć starania o duże zlecenia infrastrukturalne, współfinansowane przez Brukselę.
— Wzrost rynku Polska będzie zawdzięczała przede wszystkim dłuższym kontraktom opartym na projektach realizowanych z funduszy unijnych. Mamy przed sobą kilka lat, w których sektor budowlany będzie miał dobre warunki do wzrostu. Okres prosperity, którego czas jest ograniczony, jest dobry na przygotowanie się na kolejne lata, kiedy wyczerpie się pula unijnych pieniędzy — podkreśla Krzysztof Andrulewicz, prezes polskiej Grupy Skanska.
Jego zdaniem, w tym okresie firmy muszą pracować nad innowacjami, które pozwolą im realizować inwestycje wtedy, gdy wyczerpie się unijna kroplówka. Przestrzega zaś przed cenowymi wojnami o unijne zlecenie, bo ich konsekwencją może być obniżenie jakości inwestycji. Prezes ma nadzieję, że w zniwelowaniu negatywnych rynkowych zjawisk pomoże zaproponowana właśnie przez rząd nowelizacja prawa zamówień publicznych, poprawiająca przejrzystość przetargów.