Polska ma bat na spekulantów

Bank centralny ramię w ramię z resortem finansów jest gotów bronić wartości złotego. Na razie najlepiej chroni nas silna gospodarka

Stara zasada bankierów centralnych brzmi: o interwencjach walutowych się nie dyskutuje, interwencje się robi. Żeby dać po łapach rynkowym spekulantom, trzeba działać przez zaskoczenie. Narodowy Bank Polski (NBP) nie raz w ostatnich latach bronił złotego, gdy widział, że ktoś próbuje zarobić na jego osłabieniu. Prezes NBP uznał, że sytuacja wymaga przypomnienia, jaką bazukę bank centralny trzyma w arsenale.

Zdaniem Marka Belki, prezesa NBP, nikt w Europie nie jest w stanie przewidzieć, jak skończy się problem z Grecja. Trzeba wiec przygotowac sie do obrony przed turbulencjami na rynkach finansowych. Tarcza Polski bedzie silna gospodarka i miliardy rezerw walutowych, które powinny odstraszac spekulantów.
Zobacz więcej

POLISA BEZPIECZEŃSTWA:

Zdaniem Marka Belki, prezesa NBP, nikt w Europie nie jest w stanie przewidzieć, jak skończy się problem z Grecja. Trzeba wiec przygotowac sie do obrony przed turbulencjami na rynkach finansowych. Tarcza Polski bedzie silna gospodarka i miliardy rezerw walutowych, które powinny odstraszac spekulantów. Marek Wiśniewski

Gospodarka wytrzyma…

Zazwyczaj szef banku centralnego był powściągliwy w komentowaniu kursów walutowych, ale zamieszanie wokół Grecji wywołało go do tablicy. Dał sygnał wszystkim, że chociaż dzisiaj sytuacja na rynkach finansowych nie spędza snu z powiek władzom monetarnym, to NBP czuwa. — Dysponujemy rezerwami walutowymi w ilości absolutnie bezprecedensowej.

Zbliżamy się do 100 mld EUR. Gdyby była taka potrzeba, możemy interweniować — podkreśla Marek Belka. Na razie wszyscy są dalecy od nerwowych ruchów, bo jak zapewnia szef NBP, „złoty jest wprawdzie wahliwy, ale stabilny”. Przyznał jednak, że nikt nie jest w stanie przewidzieć konsekwencji możliwej niewypłacalności Grecji.

— Najlepszym zabezpieczeniem jest nasza gospodarka, która jest najlepiej zrównoważoną i w przypadku turbulencji, paradoksalnie, może nastąpić napływ kapitału i umocnienie złotego, co nie oznacza, że tak będzie — uważa prezes NBP.

Inwestorzy od Tokio przez Nowy Jork aż po Londyn do pewnego stopnia podzielają spokój Marka Belki, ale obawy o bankructwo Grecji wciąż są żywe. Nadal nie ma porozumienia między rządem w Atenach a międzynarodowymi partnerami w sprawie odblokowania kolejnych transz pomocy finansowej w zamian za następny pakiet reform gospodarczych. Czas gra na niekorzyść Greków, bo do spłacenia w czerwcu i lipcu jest w sumie ponad 7 mld EUR długu.

…budżet nie pęknie

Sytuacja jest na tyle nerwowa i napięta, że głos zabrał też szef Ministerstwa Finansów (MF). Mateusz Szczurek przypomniał, że sfinansował już 70 proc. tegorocznych potrzeb pożyczkowych, a na koncie resortu leży 60 mld zł. — 46 mld jest w walutach, co oznacza, że w przypadku presji na znaczące osłabienie złotego, spekulacyjnych ruchów kursowych zarówno MF, za pomocą tych walut, jak i NBP za pomocą swoich rezerw walutowych mogą stabilizować sytuację na rynku — mówi Mateusz Szczurek.

Podobnie jak prezes NBP, podkreślał jednak, że siła gospodarki nad Wisłą powinna być wystarczającą tarczą przed rynkowymi turbulencjami. Polska ze wzrostem PKB ponad 3 proc. i opartym głównie na popycie wewnętrznym nie jest tak bardzo uzależnionaod napływu kapitału z zagranicy. Ponadto mamy ciągle nabitą strzelbę w postaci elastycznej linii kredytowej z MFW. To blisko 23 mld USD, które możemy dowolnie używać, także w obronie złotego, a gdyby była taka potrzeba — do finansowania dziury w kasie państwa. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Na wszelki wypadek

PIOTR BIELSKI

ekonomista BZ WBK

Słowa prezesa NBP nie są raczej ostrzeżeniem przed zbliżającą się interwencją walutową. To raczej zapowiedź, że bank centralny jest gotowy do działania, gdyby doszło do jakiegoś gwałtownego osłabienia złotego. Pojawiające się ze strony NBP i MF komentarze mogą być też wyrazem tego, że jest jakieś ryzyko braku porozumienia w sprawie Grecji i dlatego nasze władze decydują się wyprzedzająco uspokajać sytuację. To jest o tyle zaskakujące, że dzisiaj na rynkach finansowych zaczyna się pojawiać przekonanie, że do jakiegoś kompromisu w sprawie pomocy finansowej dla Greków dojdzie. Szanse na to niewątpliwie są, ale niepewność pozostaje i dlatego pokazujemy, że jesteśmy zabezpieczeni przed ewentualnym fiaskiem rozmów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu