Polska z aktywami na poziomie 8 mld EUR należy do najmniejszych rynków europejskich.
Krótki okres istnienia funduszy inwestycyjnych w Polsce nie pozwala jeszcze na dostrzeżenie wszystkich jego zalet, zarówno dla całej gospodarki, rynków finansowych, jak i inwestorów lokujących za ich pośrednictwem wolne środki finansowe, zwłaszcza że dynamiczny rozwój tego rynku, zapoczątkowany w końcu 2001 r. wprowadzeniem „podatku Belki”, trwa dopiero trzy lata. Należy przy tym pamiętać, że dzisiejszy wachlarz dostępnych rodzajów funduszy znacznie odbiega od tego, z czym mogliśmy się spotkać w ciągu pierwszych kilku lat istnienia TFI na polskim rynku (pierwszy fundusz rynku pieniężnego powstał dopiero w styczniu 1997 roku, a fundusze stabilnego wzrostu, dziś niemal polska specjalność w skali Europy, zaoferowano inwestorom dopiero w 1998 roku).
Mimo dynamicznego rozwoju, takie wskaźniki, jak ilość towarzystw i funduszy (por. wykres), wartość zarządzanych aktywów, relacja WAN do PKB czy aktywa per capita, lokują nas wciąż na końcu europejskiej stawki.
Jednak już obecnie w wielu aspektach funkcjonowania rynku finansowego można zaobserwować ich pozytywny wpływ. W przypadku inwestorów jest on widoczny głównie w postaci ogromnej palety możliwości inwestycyjnych, natomiast w przypadku rynku papierów wartościowych zaznacza się przede wszystkim w kreowaniu trendów giełdowych (wraz z OFE).
Nie ulega wątpliwości, że wraz z dalszym rozwojem (ilościowym i jakościowym), będącym konsekwencją zarówno nowych regulacji prawnych, jak i naszego uczestnictwa w UE, znaczenie rynku funduszy będzie systematycznie rosło.