Polska najlepiej czuje się w ofensywie

Janusz Lewandowski
opublikowano: 2005-10-21 00:00

W roku 2004 zaczynaliśmy od równowagi strachu. Zachodni kapitalizm czyhał na nasz rynek i własność, wschodnia tania praca miała uszkodzić rynki pracy starej Europy. Po roku statystyka mówi o wygranej jednych i drugich. Niestety, opinia publiczna nadal żywi się uprzedzeniami. Tyle że zamiast równowagi strachu mamy przewagę obaw po stronie bogatej Unii.

To, że polska gospodarka radzi sobie nadspodziewanie dobrze w wymagającym europejskim otoczeniu, nie znalazło należytego wyrazu w kampanii parlamentarnej i prezydenckiej. Niektórzy kandydaci na najwyższe urzędy wzmagali i wzmagają bezzasadne lęki. Proponują ruchy obronne, czyli murowanie własnej bramki — Polska zaś najlepiej czuje się w ofensywie. Kampania była i jest naszpikowana fałszywymi receptami.

Podobnie jest w innych krajach, dlatego skala uprzedzeń rośnie, a UE grzęźnie w protekcyjnych klimatach, zamiast sięgać po korzyści globalnego rynku. Blokady dla liberalizacji usług i rynku pracy, pensje minimalne, harmonizacja podatków — to arsenał obronny z minionej epoki, wart tyle, ile Linia Maginota. Tyle, ile nasze doskonalenie nadzoru nad spółkami skarbu państwa oraz kodeks pracy, pisany pod dyktando związkowców.

Europa oraz Polska w Europie potrzebują śmiałego, bramkostrzelnego przywództwa, które dodaje ducha i podrywa całą drużynę do ataku!

JANUSZ LEWANDOWSKI, europoseł