Minister finansów Japonii, Snoichi Nakagawa, powiedział, że rząd kraju Kwitnącej Wiśni z uwagą obserwuje rozwój wydarzeń na rynku walutowym i ma środki, by ograniczyć silną aprecjację jena.
Japońska waluta natychmiast zareagowała spadkiem wartości względem dolara z poziomów bliskich trzynastoletnich maksimów. W ślad za tym spadł też kurs EUR/USD, a także m.in. EUR/PLN (z poziomu ponad 4,18 zł do niespełna 4,09 zł) i CHF PLN (2,73 do 2,66 zł).
„Rośną spekulacje na temat nieuchronności interwencji Banku Japonii na rynku walutowym. Tamtejsze władze monetarne mogą też zdecydować się na poluzowanie polityki pieniężnej, co powinno spowolnić tempo aprecjacji jena” – powiedział agencji Bloomberg jeden z analityków Banku Tokyo-Mitsubishi.
Do południa złoty kontynuował silne spadki wobec najważniejszych walut.
- Złoty jest bardzo słaby, praktycznie jest obecnie najsłabszą walutą w koszyku i, niestety, nadal traci. Do tego słabnie również dolar, ponieważ minimalne stopy procentowe w USA oraz w Japonii powodują, że nie opłaca się trzymać długich pozycji w amerykańskiej walucie" - powiedział agencji ISB diler Banku Pekao SA Marcin Bilbin.
W jego ocenie, ta sytuacja jest bardzo korzystna dla jena oraz franka szwajcarskiego, w które obecnie angażują się inwestorzy wychodzący z dolara. W tak skomplikowanej sytuacji globalnej złoty jest od niej całkowicie uzależniony i podąża za rynkiem.
Na złotym ciążą jednak także czynniki lokalne.
- Żywe są wciąż spekulacje związane z przewidzianym na grudzień rozliczeniem opcji walutowych – doniesienia rynkowe mówią o znaczących nominałach, przekraczających nawet wartość 3 mld euro. Czwartek zwykle przynosił odreagowanie na złotym i jego chwilowe umocnienie, gdyby jednak scenariusz ten nie sprawdził się dziś, kolejnym oporem w notowaniach EUR/PLN jest poziom 4,2500. Przy jednodniowej zmienności kursu sięgającej 8 groszy jest on możliwy do pokonania jeszcze w dniu dzisiejszym - czytamy w komentarzu TMS Brokers.
- Bardzo słabe dane z gospodarki oraz oczekiwane cięcia stóp procentowych nie
sprzyjają polskiej walucie. Także tradycyjne pod koniec roku zamykanie pozycji
przez wielkich inwestorów oraz stagnacja świąteczno-noworoczna wspierają
oczekiwania na kolejną falę osłabienia złotego - tłumaczy Bilbin.
Oto wzmocnienie waluty do złotego w ciągu ostatnich pięciu dni:
