Polska Piastów i inwestorów

Weronika A. Kosmala
opublikowano: 03-10-2018, 22:00

My, Słowianie, wiemy, jak… zainwestować w pieniądz rzadki jak kwiat paproci — z aniołem, miłością, zającem i orłem uśpionym w polu kartofli.

Mimo że koperta z gotówką kojarzy się z łakomstwem niektórych urzędów, kopertka z pieniążkiem nawet nie zahacza o taką prozę życia, odnosząc się do umownej nazwy zbioru monet pamiętających czasy smoków. Razem z paroma tysiącami obiektów, tzw. kolekcja kopertkowa wystawiona zostanie na aukcję przez Gabinet Numizmatyczny Damiana Marciniaka, zapowiadający, że od 6 do 10 października kolekcjonerów porwać może prognozowany żywioł licytacji. Wiekowe monety zbioru czekały na opracowanie katalogu rozłożone na szerokim białym stole — niemal każda w pożółkłej kopercie rozmiaru kostki szachownicy, z zapiskami wyprowadzającymi kolekcjonerów nawet w środek pełnego skarbów kartofliska. Baba Jaga na wieść o aukcji również skinęła na stado kruków z satysfakcją: miłość jest jednak na sprzedaż, a cena wywoławcza w sobotę to 2 tys. zł.

Wyświetl galerię [1/4]

Fot. D. Marciniak

Tłusty Bolesław Krzywousty

Przegladajac srebrny poczet Piastow przewidziany na licytacje, warto przeniesc sie do XII wieku i rozwiazac niemadra rozterke: dlaczego moneta opisywana bywa jako ładna, nawet kiedy władca wyglada jak po wypadku? Z uwagi na to, ze numizmaty sredniowiecza słyszały juz i szepty przekupek o jednorozcach, i zaklecia znachorow, rozwieja nasze kolejne nieuctwo z cierpliwoscia — topornosc niektorych wizerunkow nie wynika z wytarc czy uszkodzen, tylko ograniczen technologii, co wiecej, potrai stanowic o urodzie. Stosunkowo pulchny Bolesław Krzywousty na denarze, ktory licytowany bedzie od 1 tys. zł, siedzi na oszczednie opracowanym tronie, wspierajac na ramieniu miecz i unoszac dłon — przenoszac sie w XII wiek ze wspołczesna zaczepnoscia, trzeba sie jednak zastanowic, jak osadzic to na kilkunastomilimetrowym krazku, majac zamiast drukarki 3D młot.

Władysław Wygnaniec w polu

Majowe prace w polu w powiecie Pajeczno przerwał głuchy odgłos — spod bruzdy w kartoflisku jekneło gliniane naczynie, ktore od 1866 r. wspomina sie z nostalgia godna pazdziernika jako skarb z Urbanowic. Tysiace sredniowiecznych monet, ukrytych pod drewniana pokrywa, przetopiono na ponad 4 kg srebra, natomiast denarow z orłem i zajacem ocalec miało około 800 — „800/71”, czytamy na kopertce, milczaco potwierdzajacej pochodzenie. Denar Władysława II Wygnanca wystawiony zostanie na aukcje z takim samym progiem co pieniadz jego ojca, chociaz z dramaturgia jaskołki — siostry burzy, bo ginie na nim zajac prezacy sie pod szponami orła. Mimo ze numizmat nie ma nawet 0,5 g, walka tego, co dobre i silne, z tym, co podejrzane i watłe, jest czytelna co do lotki. Zajac składa uszy, a orzeł puszy zarysowane wgłebieniami piora na znak, ze emitent zadba o rownowage w przyrodzie rowniez wsrod blisko spokrewnionych.

Quiz: ilu widzisz Mieszków?

Brakteat hebrajski — Anioł — rzadkosc — czytamy w nocie z katalogu, pod ktora prezentuje sie delikatny na 0,14 g pieniadz Mieszka IIIz cena wywoławcza 1,5 tys. zł. Rozpracowujac ten zapis tez po hebrajsku, a wiec od prawej do lewej, dowiadujemy sie, ze typ monety nazywanej potocznie „anioł” nie nalezy do czestych w obiegu — co nastepne linijki opisu potwierdzaja w czesci, podajac, ze brakteat przedstawia tak naprawde ksiecia stojacego na murze, miedzy dwiema wiezami, ktore wiencza kule, a podpiera perełkowa listwa z napisem „bracha” — błogosławienstwo. W zaleznosci od czytelnosci egzemplarza i sposobu odbicia stempla sredniowieczne monety potraia roznie kierowac łamigłowka: raz wyciagnac anielskie skrzydła troche na kształt romanskiej architektury, raz rozproszyc widok wiez, zupełnie jakby był z pierza. — Te hebrajskie brakteaty, najciekawsze zjawisko mennicze z XIII w., nosza na sobie czasem niezwykłe napisy, np. „Mieszko, krol Polski” po polsku hebrajskimi literami, i swiadcza, ze Mieszko mennice oddał Zydom w dzierzawe… — pisał w swoim „Podreczniku numizmatyki polskiej” dr Marian Gumowski, pozwalajac urwac watek i nieporadnie budowac napiecie wkoło zagadki, czym sa brakteaty.

Na górze róze, na dole skarb

Nastepny nierozszyfrowany brakteat opisany jest jako „ex. Bartynowski, Kałkowski”, co odnosi sie do zapewnienia, ze od czasu odkrycia skarbu srebrna moneta ma udokumentowana proweniencje. Brakteat odnaleziony został w towarzystwie innych swiadkow epoki w 1908 r. w dzisiejszym Jarosławcu i chociaz wybity był stosunkowo delikatnie, widac, co najistotniejsze: głowa na wprost w perełkowej obwodce, a w otoku „milost” wieczna jak trwałosc numizmatu. W zwiazku z tym, ze brakteatami nazywa sie wczesne monety bite jednostronnie na cienkiej blaszce, ich przetrwanie w prawie nienaruszonym stanie potrai czasem zdumiewac, podobnie zreszta jak wybranie tematu samej inskrypcji. Jak pisał dr Gumowski, zakonczenia na „sc” jeszcze pod koniec XV wieku pisano „st”, jednak zeby zrozumiec chociaz troche zamysł emisji, wypada odczytac napis mniej nowoczesnie: kiedy surowy sredniowieczny rycerz wskazywał na otok, zamiast szampana z truskawka, miał na mysli cnote.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika A. Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Polska Piastów i inwestorów