Polska polityka zagraniczna została uporządkowana - uważa premier Jarosław Kaczyński. Szef rządu zapewnia, że chcemy mieć dobre stosunki z Rosją, a nasze relacje z Niemcami się nie pogorszyły. Podkreśla też, że Polska walczy o swój status w Unii Europejskiej.
Podczas czwartkowej konferencji prasowej podsumowującej przegląd resortów premier nie zgodził się z krytyką prowadzenia obecnej polityki zagranicznej. Jego zdaniem, w tej sprawie "ilość wylanych pomyj, tworzy już ocean".
J.Kaczyński podkreślił, że Polska musi zabiegać o swoje bezpieczeństwo, gdyż to jest najważniejsze zadanie polityki zagranicznej. "Bezpieczeństwo jest zawsze numerem pierwszym" - przyznał.
Premier poinformował, że jeszcze w czwartek wieczorem będzie rozmawiał z amerykańską sekretarz stanu Condoleezzą Rice na temat tarczy antyrakietowej. Przyznał, że rząd, a także on osobiście, opowiada się za tym, żeby porozumieć się w sprawie tarczy. Jak dodał jednak, "nie oznacza to, że przyjmiemy każde warunki" ze strony USA.
Szef rządu podkreślił, że sprawa tarczy antyrakietowej będzie przedmiotem rozmów i później zaczną się poważne rokowania. Dodał, że umieszczenie w Polsce elementów tarczy niesie pewne zagrożenia, ale jeśli sprawa będzie dobrze wynegocjowana, powinna służyć polskiemu bezpieczeństwu.
Premier odnosząc się do stosunków polsko-niemieckich, powiedział, że mimo problemów, w żadnym wypadku nie można mówić, iż nastąpiło ich pogorszenie lub, że pojawiły się w nich elementy irracjonalne.
Omawiając "wielki problem", jakim są relacje z naszym zachodnim sąsiadem szef rządu zapewnił, że Polska "bardzo sobie te stosunki ceni". "Uważamy je za bardzo ważne, to jest największy kraj UE, to jest kraj z nami graniczący, zainteresowany stosunkami z Polską" - mówił.
Przyznał, że w tej sferze "jest szereg problemów". "Ale chcę bardzo mocno podkreślić, że nie ma w żadnym wypadku sytuacji, która w jakimkolwiek sensie podważałaby to, co uzyskano poprzednio, ani jakiegoś pogorszenia. To są normalne stosunki dyplomatyczne" - powiedział premier.
Podkreślił także, że Polska chce mieć dobre stosunki z Rosją, ale "jednocześnie nie zgodzi się na to, by była traktowana przez Rosję jako kraj, który w istocie nie należy do UE". "Spór o mięso, to jest w wielkiej mierze spór o to" - powiedział premier.
Według niego, stosunki z Rosją stoją na pierwszym miejscu w polskiej polityce zagranicznej, jeśli chodzi o relacje Polski z sąsiadami spoza Unii Europejskiej. "One są rzeczywiście bardzo ważne i w tej chwili bardzo trudne" - ocenił.
Szef rządu dodał, że Polska prowadzi również "bardzo intensywną politykę" wobec Ukrainy, Gruzji i Białorusi. Przyznał, że pojawiają się też "pewne kłopoty". J. Kaczyński zapowiedział przy tym, że w przyszłym tygodniu nieoficjalnie w Warszawie będzie przebywał premier Ukrainy Wiktor Janukowycz.
Premier ocenił, że w stosunkach z Białorusią nastąpiła "pewna ewolucja naszej polityki", np. Polska próbuje, czy "nie dałoby się czegoś zrobić dla polskiej mniejszości na Białorusi". "Nie wykluczam, że niedługo do Mińska wróci polski ambasador" - zapowiedział.
Premier mówił też, że Polska walczy o swój status w UE. "Walka o status w UE to walka o konstytucję i my tę walkę prowadzimy" - zaznaczył.
"Podejmujemy wszelkie potrzebne działania zmierzające do tego, żeby ostateczny kształt konstytucji europejskiej, czy innego aktu, bo nazwa +konstytucja+ jest podważana, my też uważamy ją za niefortunną, był korzystny dla Polski i nie obniżył naszego statusu" - powiedział szef rządu.
Podkreślił, że Polska ma teraz "dobry status w UE" związany z ustalonym przez traktat nicejski podziałem głosów w Radzie Europejskiej i, "jak każde normalnie funkcjonujące państwo, wcale nie spieszy się do tego, aby nam ten status nam obniżano".
Drugim elementem budowy polskiej pozycji w Unii to - jak powiedział premier - nasze stosunki z centralą, czyli z Brukselą i najważniejszymi państwami UE.
"Tu także działamy w sposób przemyślany, mamy dobre stosunki z Brukselą - chcę to podkreślić, dobre stosunki z Jose Manuelem Barroso (szefem Komisji Europejskiej), z wieloma innymi komisarzami (...) To są stosunki zdecydowanie dobre i ci, którzy mówią tu o jakiejś izolacji, czy jakichś trudnościach, mówią oczywistą nieprawdę, po prostu łgają, kłamią" - podkreślił.
Premier mówiąc o udziale polskich żołnierzy w misjach zagranicznych podkreślał, że takie działania zwiększają pozycję i prestiż naszego kraju na świecie.
"To jest ważne, dzisiejszy świat jest taki, że to (udział w misjach - PAP) jest pewnym sposobem zdobywania pozycji państwa. Państwa chwalą się tym. Niestety my nie jesteśmy w stanie mieć 15 tys. żołnierzy za granicą, tak jak np. Francja, ale mamy kilka tysięcy i jest to element podnoszenia naszego prestiżu, naszej pozycji" - powiedział Kaczyński. Zwrócił uwagę, że równie istotne jak udział polskich żołnierzy w różnego rodzaju misjach, jest udział naszego kraju w pracach ONZ czy WTO.
J.Kaczyński poinformował, że w ramach przekształceń sił zbrojnych podjęto w ostatnim okresie 250 różnego rodzaju działań związanych, m.in. z doskonaleniem współpracy, szkoleniami. Jak dodał, tych działań jest więcej, "wiadomo nie ze wszystkiego byliśmy zadowoleni, ale w żadnym razie nie można powiedzieć, że ten ostatni rok został pod tym względem zmarnowany".
Cały czas - mówił premier - trwają też prace nad polepszeniem sytuacji Polaków, którzy przebywają za granicą, m.in. wzmacniane są konsulaty w Anglii, na Islandii. "Będziemy też szli w kierunku +sprowadzania+ do Polski Polaków z tych krajów, gdzie nie jest im dobrze" - dodał. (DI, PAP)