Polska potęgą motoryzacyjną

Choć od dawna nie mamy rodzimej marki aut osobowych, to motoryzacja znacząco wpływa na nasz PKB i eksport

Inicjatywy stworzenia polskiej marki aut osobowych są skazane na porażkę. Dlaczego? Bo na świecie nie ma miejsca na nową wielkoseryjną markę. A tylko taka uzasadniłaby zainwestowanie kilkudziesięciu miliardów euro (na tyle szacuje się koszty stworzenia nowej marki). Na świecie jest za to wielu chętnych na polskie autobusy, naczepy i dziesiątki tysięcy podzespołów i części.

Zobacz więcej

RENOMA: Polscy producenci części i komponentów do aut są coraz lepiej postrzegani na motoryzacyjnym rynku — mówi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Borys Skrzyński

Części na topie

O sile polskiego sektora motoryzacyjnego świadczy kolejny rekord eksportowy. W kwietniu 2016 r. sprzedaż za granicę osiągnęła wartość 2,14 mld euro (o 18,2 proc. więcej niż w kwietniu 2015 r.), co jest najlepszym wynikiem miesięcznym — podaje serwis AutomotiveSuppliers.pl. W dodatku wartość eksportu przemysłu motoryzacyjnego rośnie już 17 miesięcy z rzędu, licząc rok do roku. W marcu 2016 r. eksport sektora po raz pierwszy przekroczył wartość 2 mld euro. Sprzedaż do krajów unijnych poprawiła się o 15,5 proc., a poza UE aż o 38,2 proc. — Lepsze wyniki to nie tylko efekt poprawiającej się koniunktury i rosnącej produkcji aut w Europie. Polscy producenci części i komponentów do aut są coraz lepiej postrzegani na motoryzacyjnym rynku, dlatego istotnym element danych eksportowych jest poszerzająca się oferta krajowych producentów komponentów do aut — zauważa Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Polscy producenci części i akcesoriów samochodowych mają się coraz lepiej (listę największych, przygotowaną przez Bank Zachodni WBK wraz z Polską Izbą Motoryzacji i Bisnode Polska prezentujemy w tabeli obok) i to właśnie one mają największy udział w eksporcie sektora. W kwietniu 2016 r. stanowiły one 41,6 proc. wartości jego eksportu. Producenci komponentów do aut sprzedali wtedy za granicę towary za 890 mln euro, czyli za 15,4 proc. więcej niż w tym samym miesiącu 2015 r. Drugą kategorią eksportową są samochody osobowe i towarowo-osobowe. W kwietniu sprzedano ich za ponad 645 mln euro (30,1 proc. udziału w eksporcie branży). W trzeciej grupie produktowej (9,9 proc. udziału), obejmującej silniki wysokoprężne, wartość sprzedaży za granicę wyniosła 213 mln euro. Wzrost eksportu dotyczy także pozostałych kategorii produkcji motoryzacyjnej. W przypadku samochodów ciężarowych było to 10 proc., przyczep i naczep — 24,8 proc., nadwozi — 41,4 proc., podwozi z silnikami — 127,3 proc., a silników spalinowych aż 274,4 proc. Po pierwszych czterech miesiącach 2016 r. eksport branży motoryzacyjnej osiągnął wartość ponad 7,8 mld euro — o 8,9 proc. więcej niż w tym samym okresie 2015 r. Przy czym części osiągnęły 11,7 proc. wzrostu, a gotowe pojazdy — 13 proc. W ujęciu wartościowym słabsze wyniki zanotowano tylko w przypadku silników wysokoprężnych — spadek o prawie 8 proc.

Brexit bez wpływu

Największe rynki zbytu polskich producentów z branży motoryzacyjnej to Niemcy (612,5 mln euro w kwietniu), Włochy (253,3 mln euro), Czechy (162,3 mln euro), Wielka Brytania (155 mln euro) i Hiszpania (prawie 133 mln euro). W pierwszej piątce tylko eksport do Wielkiej Brytanii poprawił się nieznacznie, bo raptem o 0,17 proc. porównując rok do roku, podczas gdy dla pozostałych krajów wzrost wyniósł od prawie 12 proc. do ponad 48 proc. Czy brexit może zaszkodzić polskiej branży motoryzacyjnej? Sekretarz generalny Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów (ACEA) Erik Jonnaert kilka dni po brytyjskim referendum przekonywał, że nie przewiduje, aby w jakikolwiek sposób wpłynęło ono na sprzedaż aut w Wielkiej Brytanii i pojazdów brytyjskich marek za granicą. Wprawdzie popyt na nowe auta osobowe w czerwcu 2016 r. na Wyspach nieco osłabł — sprzedano ich o 0,8 proc. mniej niż rok wcześniej, ale trudno jednoznacznie przypisać to wynikom głosowania. Zwłaszcza, że Brytyjczykom zależy na utrzymaniu pozycji ich sektora motoryzacyjnego. Według ankiety przeprowadzonej przez brytyjskie stowarzyszenie producentów i dealerów SMMT, 77 proc. przedstawicieli tamtejszej branży motoryzacyjnej deklarowało, że najlepsze dla ich działalności byłoby pozostanie w UE.

— Decyzja Brytyjczyków o opuszczeniu Unii Europejskiej nie powinna wpłynąć negatywnie na europejską branżę motoryzacyjną w najbliższych kilku latach. To bardzo silna gałąź gospodarki w Wielkiej Brytanii i perturbacje czy ograniczenia dotyczące współpracy w tym zakresie krajów europejskich nie są nikomu na rękę. Nawet jeśli Brytyjczycy wprowadzą jakieś ograniczenia, to ostatecznie mogą na tym stracić. Producenci obecni na ich rynku mają fabryki w innych krajach, na przykład Opla Astrę produkuje się w Zjednoczonym Królestwie i w Gliwicach. Jeśli producent odczuje jakieś znaczące problemy, może przesunąć część produkcji w inne miejsce — komentuje Jakub Faryś. AutomotiveSuppliers.pl prognozuje, że polski przemysł motoryzacyjny może zamknąć 2016 r. nowym rekordem: wartość eksportu przekroczy 21,5 mld euro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak, Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Polska potęgą motoryzacyjną