Rząd kolejny raz został skarcony za brak pełnej implementacji unijnej dyrektywy do polskiego porządku prawnego. Tym razem chodzi o dyrektywę z 2000 r., której celem jest zapewnienie przyjaznego dla środowiska demontażu i recyklingu starych pojazdów. Komisja Europejska (KE) twierdzi, że mimo monitów rząd w pełni nie wprowadził unijnych regulacji w tym zakresie.
Z tego względu Bruksela pozwała Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Podkreśla, że w tej sprawie interweniowała już w 2009 r., wytykając naszemu krajowi niedociągnięcia w tej dziedzinie. W efekcie rząd wyeliminował część problemów. W 2012 r. Bruksela wysłała kolejne upomnienie, wzywając do pełnego wdrożenia dyrektywy. Nasze władze obiecały, że zrobią to w 2013 r. Komisja zaznacza, że mimo tego zapewnienia „nie pojawiła się kolejna nowelizacja”.
Bruksela pozwała Polskę m.in. za to, że nasze prawo nie uwzględnia obowiązku składowania i recyklingu użytych części samochodowych oraz za dyskryminację pojazdów zarejestrowanych za granicą. Dyrektywa zakłada ograniczenie ilości odpadów pochodzących z pojazdów wycofanych z eksploatacji i promowanie ponownego użycia oraz recyklingu części samochodowych w sposób przyjazny dla środowiska naturalnego.