Polska utrzymuje dobrą passę

opublikowano: 2010-07-01 18:05

Sektor przemysłowy rośnie coraz szybciej. To zasługa taniego złotego, który wsparł wyniki eksporterów - mówi Kubilay Ozturk, ekonomista HSBC Bank w Londynie.

Kubilay Ozturk, ekonomista HSBC Bank
Kubilay Ozturk, ekonomista HSBC Bank
None
None

Najnowsze dane HSBC PMI Polskiego Sektora Przemysłowego sugerują dalsze przyspieszenie tempa wzrostu produkcji przemysłowej w Polsce w czerwcu dzięki poprawie popytu zarówno na rynku krajowym, jak i za granicą.

Wpływ ostatnich fal powodziowych na ten sektor jest ciągle nie jasny. Na przykład inflacja cen żywności utrzymała się na relatywnie niskim poziomie 0,7% w maju w ujęciu miesięcznym w porównaniu do jej oczekiwanego wzrostu; jednocześnie w nadchodzących kwartałach może wzrosnąć wartość inwestycji antypowodziowych. Pozytywny wpływ na sytuację w tym sektorze miała jednak poprawa warunków atmosferycznych w porównaniu z wyjątkowo srogą zimą.

Wzrost zamówień eksportowych był wspierany przez osłabienie złotego postępujące od połowy kwietnia oraz utrzymujące się umocnienie dolara, prowadzące do wzrostu konkurencyjności strefy euro. Co ważniejsze, w czerwcu odnotowano niewielką poprawę w obszarze zatrudnienia w polskim sektorze przemysłowym, pierwszy raz od początku tego roku. Poprawa ta jest zgodna z ostatnim trendem zaobserwowanym na polskim rynku pracy.

Mimo niewielkiego spadku tempa wzrostu, ceny środków produkcji nadal w konsekwencji wzrostu kosztów surowców i osłabienia waluty. Z kolei inflacja cen wyrobów gotowych w okresie od kwietnia do czerwca 2010 osiągnęła najwyższy poziom od pierwszego kwartału 2008 roku.

Ogólnie mówiąc, utrzymująca się poprawa sytuacji gospodarczej nie została zachwiana w czerwcu, sugerując kolejny wysoki wynik wzrostu PKB w II kwartale 2010 roku po 3-procentowym wzroście rok do roku odnotowanym w poprzednim kwartale.

Patrząc w przyszłość, można założyć, że 10-procentowa deprecjacja euro (nominalnego efektywnego kursu walutowego) może zaowocować 1-procentowym wzrostem realnego PKB strefy euro w ciągu 2 lat. Euro osłabiło się o nieco ponad 10% w ciągu ostatniego roku. Bezpośredni wpływ tego zjawiska na polski eksport może być niewielki z uwagi na fakt, że ok 60% eksportu z Polski trafia na rynki strefy euro, niemniej jednak efekty pośrednie mogą być bardziej istotne. W związku z tym, że ponad połowa polskiego eksportu kierowana jest do strefy euro, rozwój gospodarczy w strefie stymulowany eksportem oznacza jednocześnie lepsze wyniki polskiej działalności eksportowej. Wprawdzie ten pozytywny efekt może zostać nieco stłumiony przez inflacyjny wpływ słabszej waluty, który może wywołać zaostrzenie polityki pieniężnej w strefie euro i ograniczyć realne dochody/konsumpcję gospodarstw domowych, w ujęciu netto polska gospodarka powinna skorzystać na utrzymującej się deprecjacji euro. Niemniej jednak nadal istnieje ryzyko negatywnego wpływu kryzysu zadłużenia w krajów strefy euro na gospodarki Europy Zachodniej, szczególnie w drugiej połowie roku, kiedy poprawa koniunktury może stracić impet, a zacieśnienie polityki fiskalnej zacznie być odczuwalne.

Kubilay Ozturk
Ekonomista HSBC Bank, Londyn