Do
porannego umocnienia krajowej waluty przyczyniły się m.in. wypowiedzi Sławomira
Skrzypka na spotkaniu przedstawiciel banków centralnych w Bazylei. Prezes NBP
podczas wystąpienia zaznaczył, że interwencja na rynku walutowym jest
instrumentem polityki pieniężnej, który posiada w swoim arsenale bank centralny,
i że jest gotowy go użyć.
Jednocześnie analitycy w swoich komentarzach podkreślali, że informacją mogącą dziś zaszkodzić krajowej walucie są doniesienia, iż Polska nie wystosowała do tej pory żadnej deklaracji ani innego oficjalnego dokumentu ws. przystąpienia do ERM2.
Mieli rację. Po godz. 14. Euro umocniło się do złotego od rana o 0,38 proc., USD 0 2,59 proc., a frank o 0,98 proc.
