Polska waluta wciąż jest mocna

Jacek Jurczyński
opublikowano: 2003-01-03 00:00

Pierwsza sesja w nowym roku na krajowym rynku walutowym miała raczej spokojny przebieg. Notowania naszej waluty utrzymywały się w ciągu dnia przy odchyleniu od dawnego parytetu na poziomie minus 8,5 proc. Kurs dolara do złotego poruszał się przez większą część dnia w przedziale 3,8250-3,83. Natomiast kurs euro do złotego pozostawał nieco powyżej 4,01.

W ciągu dnia nie ukazały się żadne informacje, które mogłyby wpłynąć na rynek. Inwestorzy nie zajmowali większych pozycji, a obroty były niewielkie. Pod koniec sesji kurs dolara do złotego nieco wzrósł. Jeden dolar kosztował 3,8350. Po godzinie 15.00 ponownie powrócił poniżej 3,8350. O godzinie 16.00 kurs dolara do złotego wynosił 3,8220-3,8270, a kurs euro do złotego 3,9980-4,0040.

Złoty nadal powinien pozostawać mocny. Kursy dolara do złotego oraz euro do zło- tego będą podążały w ślad za notowania- mi euro do dolara na rynkach międzynarodowych.

W Azji początek nowego roku okazał się dla dolara łaskawszy niż koniec poprzedniego. Kurs dolara do jena wzrósł bowiem w czwartek z poziomu 118,60 w okolice 119,40. Powodem były obawy o możliwą interwencję japońskiego banku centralnego w obronie dolara. Wzrost notowań waluty amerykańskiej okazał się jednak krótkotrwały. Po południu kurs powrócił bowiem w okolice 118,80. O godzinie 15.00 kurs dolara do jena znajdował się na poziomie 119,00- -119,10.

Pomimo obaw o interwencję BOJ notowania jena do dolara mają szansę na wzrost. Kurs USD/JPY może znaleźć się ponownie poniżej 119,00.

W Europie, podążając w ślad za notowaniami dolara do jena, kurs euro do dolara spadł w czwartek rano w okolice 1,0430. Podobnie jednak jak i na rynku jena, także na Starym Kontynencie amerykańska waluta nie zdołała trwale się wzmocnić. Po południu notowania waluty europejskiej wzrosły w okolice 1,0480. Do końca sesji europejskiej notowania euro do dolara pozostawały w przedziale 1,0440-1,0470. Obroty na rynku były raczej małe. Inwestorzy czekają w dalszym ciągu na rozstrzygnięcie konfliktu w Iraku. Perspektywa możliwego wybuchu wojny oraz wzrost napięcia w stosunkach USA z Koreą Północną to mieszanka, która powoduje zwiększoną podaż waluty amerykańskiej.

O godzinie 14.30 amerykański Departament Pracy podał, że tygodniowe bezrobocie, czyli liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek, wyniosła w zeszłym tygodniu 403 tys., wobec oczekiwań analityków na poziomie 391 tys. Dane te nie miały jednak większego wpływu na rynek. O godz. 15.00 za jedno euro płacono 1,0455 USD. Naszym zdaniem, notowania euro do dolara powinny pozostawać w przedziale 1,0420-1,0480.