Mają je Szkoci, Francuzi, Kubańczycy... Muzeum narodowego alkoholu. Za 40 mln zł Muzeum Polskiej Wódki będą mieć także Polacy. Na warszawskiej Pradze, w budynku dawnej rektyfikacji spirytusu, na terenie Centrum Praskiego Koneser. Pieniądze wykładają BBI Development i Liebrecht & wooD, najemcą zostaje Pernod Ricard Polska, producent m.in. Wyborowej, a przedsięwzięciu patronuje Stowarzyszenie Polska Wódka.
![HISTORYCZNE MIEJSCE: W dawnej Warszawskiej Wytwórni Wódek powstaje... Muzeum Polskiej Wódki.
Choć jest ona naszą światową specjalnością, nie doczekała się jeszcze takiego hołdu. [FOT. ARC] HISTORYCZNE MIEJSCE: W dawnej Warszawskiej Wytwórni Wódek powstaje... Muzeum Polskiej Wódki.
Choć jest ona naszą światową specjalnością, nie doczekała się jeszcze takiego hołdu. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/6fc507c4-1beb-4669-b2df-96d257a6541c/6707adc9-42d5-59f1-b942-4726f893a5ce_w_830.jpg)
— Były pomysły umieszczenia tu teatru Warlikowskiego, muzeum polskiego designu, ale miejsce jest tak naprawdę dedykowane właśnie wódce. Muzeum ożywi Pragę i całą Warszawę oraz stanie się wielką atrakcją turystyczną na skalę światową — mówi Rafał Szczepański, wiceprezes BBI Development. W tym miejscu spirytus rektyfikowano, czyli destylowano, już w 1897 r.
— Wieść gminna niesie, bo nie mamy na to dowodów, że w czasie pierwszej wojny światowej, gdy Rosjanie uciekali przed armią niemiecką, wylali na tej ziemi dziesięć milionów litrów spirytusu. Gdzie indziej jak nie na tak zroszonym terenie powinno więc powstać muzeum. Genius loci, jak wierzę, będzie tu czuwał — mówi Andrzej Szumowski, prezes Stowarzyszenia Polska Wódka.
Od zeszłego roku polska wódka została zdefiniowana ustawowo. Produkowana jest wyłącznie na terenie Polski z ziemniaków albo tradycyjnych zbóż.
— Polska wódka to nasz jedyny produkt rozpoznawalny szeroko w świecie — nasza jedyna globalna marka. Takie muzeum to hołd dla pokoleń jej twórców. Będzie urbi et orbi głosić, że to Polacy, a nie Rosjanie, są twórcami wódki — twierdzi Andrzej Szumowski.
— Chociaż to najlepsza wódka na świecie, to jej światowe udziały są niewielkie. Jeśli chcemy być coraz silniejsi poza Polską, potrzebujemy miejsca, w którym będziemy umacniać pozycję tego trunku. Temu służyć będzie też muzeum — dodaje Guillaume Girard-Reydet, prezes Pernod Ricard Polska.
W dwa i pół roku budynek w Koneserze ma zostać zrewitalizowany i wyposażony. Pierwsi turyści wejdą tam więc w 2017 r. Jeszcze nie wiadomo, co zastaną w środku. Zdecydują o tym wyniki otwartego konkursu, który zorganizuje Stowarzyszenie Architektów Polskich.
— Na pewno tworząc to miejsce, będziemy sięgać do starych zdjęć i rycin oraz korzystać z doświadczeń innych krajów, które produkują znakomite alkohole i mają muzea rumu, whisky czy tequili. Do dyskusji przy projekcie zostali już zaproszeni różni artyści. Andrzej Pągowski, znany plakacista, przyznaje, że to dobry moment na stworzenie takiego muzeum.
— Polacy nauczyli się już pić, więc taka inicjatywa nie zostanie odebrana jako dowcip. W końcu polska szkoła filmowa, polska szkoła plakatu, Chopin i polska wódka otwierają wszystkie drzwi na świecie — komentuje artysta.
