Polska zabiega o zmianę unijnych limitów

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2005-02-03 00:00

Jeśli uda się wywalczyć zmianę kryteriów podziału limitu na import wołowiny do UE, polskie firmy handlowe mogą zyskać 12 mln EUR rocznie.

Po wejściu do UE udział polskich firm handlowych w bezcłowym imporcie wołowiny z krajów trzecich został bardzo mocno ograniczony. Unia zmieniła kryteria przydziału limitów importowych.

Kluczowa zmiana...

Od czerwca o licencje mogą się ubiegać tylko firmy, które wykażą się importem wołowiny w ostatnim roku. Tymczasem przed wejściem do UE polskim firmom opłacało się wołowinę przede wszystkim eksportować. Teraz koniunktura się zmieniła i na imporcie mogą zarobić. Dlatego będą lobbować za zmianą niekorzystnych kryteriów.

...warta miliony

— Szacujemy, że gdyby polskie firmy otrzymały kontyngent importowy wysokości 5,6 tys. ton, to mogłyby teraz zarabiać na imporcie wołowiny około 12 mln EUR rocznie. Tej wielkości limit mieliśmy przed akcesją — mówi Witold Choiński, dyrektor biura Polskiego Związku Producentów, Eksporterów i Importerów Mięsa.

Jego zdaniem, branża oraz ministerstwo rolnictwa powinny walczyć w Brukseli o zmianę zasad podziału kontyngentu, by polskie firmy nie zostały na trwałe wyeliminowane z tego biznesu. Obecnie tylko Animex należy do grona firm mających prawo do korzystania z niewielkiej części kontyngentu. Witold Choiński informuje też, że resort rolnictwa zwracał się już w tej sprawie do Komisji Europejskiej. Z jakim skutkiem? Tego nie wiadomo.

Janusz Marchlewski, prezes firmy Marlex, jednej z czołowych firm handlujących mięsem, dodaje, że obecne regulacje uderzają w 12 firm z branży.