Czytasz dzięki

Polska zagłębiem seniorów

  • Alina Treptow
opublikowano: 12-10-2015, 22:00

Za pięć lat na usługi opiekuńcze — z prywatnej i publicznej kasy — trafi blisko 8 mld zł. Dodatkowe pieniądzee mogą popłynąć z kieszeni niemieckich emerytów

Seniorzy będą generatorami miliardowych rynków. Już obecnie polski rynek opieki długoterminowej jest wart 5,4 mld zł — szacuje PwC. W ciągu najbliższych kilku lat jeszcze nabierze prędkości — w 2020 r. jego wartość ma się przybliżyć do 8 mld zł (dokładne szacunki na wykresie). Według wyliczeń PwC, jego wartość może być nawet dwa razy większa. Obecnie zaspokojone jest zaledwie 50 proc. popytu na usługi opieki długoterminowej.

— Powodem jest ograniczone finansowanie publiczne, które nie jest w stanie zapewnić wszystkich potrzeb. Dzisiaj wydatki publiczne to 3,2 mld zł, prywatne 2,2 mld zł. W części publicznej najwięcej, bo około 1,9 mld zł, wydają samorządy. Jednak, co warto zauważyć, brakuje systemowych rozwiązań w finansowaniu tych usług. Należałoby je wprowadzić po dokładnej analizie rynku, potrzeb i wydatków, a następnie ich optymalizacji — uważa Szymon Piątkowski, zarządzający zespołem ds. ochrony zdrowia w dziele doradztwa biznesowego PwC.

Dopiero później należałoby dosypać dodatkowe pieniądze. Możliwości zwiększenia finansowania jest wiele: podwyżka składki zdrowotnej, nowy podatek, dodatkowe ubezpieczenia czy wzrost udziału sektora prywatnego.

Medycyna się zaopiekuje

Prywatni inwestorzy próbują sił w branży opiekuńczej od lat. W 2013 r. prywatnych domów seniora było 430. Ich liczba z roku na rok dynamicznie się zwiększa. Eksperci zwracają uwagę, że nadal są na rynku ośrodki niezarejestrowane. Miesięczny koszt utrzymania seniora w prywatnym ośrodku oscyluje wokół 3,5-7 tys. zł. Segment przyciąga kolejne firmy. Projekty w tym obszarze prowadziło lub prowadzi większość przedsiębiorców z branży medycznej. Do tego grona należą m.in.: Lux Med, Medicover, Enel-Med, Medi-System czy Origin. Zdaniem eksperta PwC, Polska mogłaby być senioralnym zagłębiem jeszcze większym, niż wynika ze statystyk.

— Usługi opiekuńcze mogłyby stać się naszym towarem eksportowym. Czechy i Słowacja wykorzystują swoją szansę i skutecznie przyciągają turystów np. z krajów niemieckojęzycznych. Nie wiem, dlaczego Polsce miałoby się nie udać. Mamy inwestorów, rozwijającą się infrastrukturę, kadrę oraz — co istotne — świetnej jakości zaplecze medyczne. Ośrodki na zachodzie Polski mogłyby skutecznie przyciągnąć seniorów czy to z Niemiec, czy ze Skandynawii, szczególnie że wysokość emerytur tam spada — uważa Szymon Piątkowski.

Łakomy kąsek

Sam krajowy rynek gwarantuje eldorado — liczba osób powyżej 65. roku życia w ciągu najbliższych 20 lat wzrośnie o około 3 mln, czyli do 8,5 mln osób. O 2-8 proc. będzie zwiększała się też zachorowalność na chorobyprzewlekłe (demencja, alzheimer, parkinson, cukrzyca, osteoporoza). Motorem dla branży będzie też zmieniający się model rodziny — rośnie liczba jednoosobowych gospodarstw domowych, a osoby młode coraz częściej zmieniają miejsce zamieszkania i coraz więcej seniorów pozostaje bez opieki. Przed Polską jednak długa droga — blado wypadamy na tle innych krajów europejskich.

— Tylko 5 proc. polskich seniorów 65+ objętych jest opieką długoterminową, podczas gdy średnia OECD to 14 proc., w Szwajcarii — 20 proc. Jeszcze większa przepaść dzieli Polskę, gdy spojrzymy na liczbę łóżek na 1000 mieszkańców 65+. W Polsce jest ich 20, średnia OECD to 50, a w Szwecji i Szwajcarii 70 łóżek — informuje Szymon Piątkowski. © Ⓟ

OKIEM PŁATNIKA

Zmienić mentalność

MAREK RYDZEWSKI

zarządzający Nordostem, regionalną niemiecką kasą chorych

Pojawiają się pierwsze inicjatywy współpracy polsko-niemieckiej w szeroko pojętej medycynie. Jednak w opiece długoterminowej dostęp do niemieckiego finansowania jest ograniczony. Niemiecka kasa nie może zapłacić za usługi opiekuńcze niemieckiego seniora, który przebywa w Polsce, chyba że rodzina zamiast takiego świadczenia pobiera niższy zasiłek pielęgnacyjny. Ten może zostać wydany na usługi w Polsce. W perspektywie długofalowej uważam, że Polska może przyciągnąć niemieckich seniorów, choć oprócz zmiany przepisów potrzebne są zmiany w mentalności — po obu stronach.

OKIEM PRZEDSIĘBIORCY

Wykorzystać sentyment

ADAM ROZWADOWSKI, prezes Enel-Medu

Z jednej strony Polska jest bardzo atrakcyjna dla niemieckich seniorów i ich rodzin oraz niemieckich kas chorych — jesteśmy trzykrotnie tańsi i oferujemy wysoką jakość. Z drugiej — infrastruktura w Polsce dopiero się buduje, więc na szeroką skalę niemieccy seniorzy będą mogli przyjeżdżać do Polski dopiero za kilka lat. Brak zainteresowania nie powinien być problemem ośrodków przy zachodniej granicy. Tutaj też bariery mentalne są mniejsze, szczególnie że Niemcy mają sentyment do swoich „dawnych” obszarów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane