Polska zrównoważona, jak dawno nie była

Justyna Dąbrowska
13-02-2018, 22:00

Mamy pierwszą nadwyżkę na rachunku bieżącym od 22 lat. To dowód równowagi i zmian, jakie zachodzą w naszej gospodarce

W 2017 r. Polska zanotowała nadwyżkę na rachunku bieżącym w wysokości 346 mln EUR — wynika z najnowszych danych bilansu płatniczego NBP. Ekonomiści szacują, że w relacji do PKB to 0,1 proc. Tak czy inaczej jest to pierwsza roczna nadwyżka od 1995 r. O czym świadczy? Po pierwsze — o równowadze.

— Nadwyżka na rachunku obrotów bieżących zanotowana w ubiegłym roku to, ogólnie rzecz biorąc, dobra wiadomość. Można powiedzieć, że Polska gospodarka jest teraz „prawie idealnie zrównoważona” — komentuje Marcin Mazurek, ekonomista mBanku. Po drugie, jest dowód na to, że w strukturze bilansu płatniczego sporo się zmienia, głównie dzięki usługom.

— Saldo usług jest dziś kilkakrotnie wyższe niż jeszcze kilka lat temu. To zasadniczo zmienia obraz gry i świadczy o zmianach, jakie zaszły w polskiej gospodarce w ostatnim czasie. Usługi transportowe czy tzw. nowe usługi to obszary, w których obecnie brylujemy — dodaje ekonomista mBanku.

(Nie)trwała zmiana

O tym, czy nadwyżka na rachunku bieżącym utrzyma się w tym roku, zadecyduje przede wszystkim rozkład sił między rachunkami usług i obrotów towarowych. Ekonomiści oczekują, że pierwszy będzie dalej rósł, a w drugim będziemy świadkami pogłębiającego się deficytu. Który efekt przeważy? Zdania są podzielone. Przykładowo, ekonomiści PKO BP uważają, że rosnąca nadwyżka na rachunku usługowym (zespół szacuje, że w 2017 r. sięgnęła już 3,9 proc. PKB) w kolejnych miesiącach przeważy cykliczny wzrost deficytu handlowego i w 2018 r. nadwyżka na rachunku bieżącym sięgnie 0,4 proc. PKB. Inną opinię ma ekipa mBanku.

— Naszym zdaniem, nadwyżka się nie utrzyma — przede wszystkim z powodu rosnących inwestycji, a tym samym importu dóbr inwestycyjnych — argumentuje Marcin Mazurek.

Eksportowy psikus

Z danych NBP wynika, że ubiegły rok zakończyliśmy nadwyżką na rachunku obrotów towarowych w wysokości 498 mln EUR. Saldo w 2016 r. było, co prawda, aż o 2,4 mld EUR wyższe, ale to 2017 r. był dla polskiego handlu wyjątkowo udany, chociażby dlatego, że to właśnie wtedy wolumeny eksportu i importu wspięły się na historycznie wysoki poziom (odpowiednio 197,8 i 197,3 mld EUR). Tak naprawdę mogłoby być jeszcze lepiej, gdyby nie psikus, który na sam koniec roku sprawił nam eksport — wzrósł zaledwie o 2,1 proc. r/r, co przy kontynuacji dobrej passy po stronie importu (10,9 proc.) dało deficyt na rachunku obrotów towarowych w wysokości około 1,3 mld EUR, najgłębszy od grudnia 2012 r. Psikus to w ekonomicznym żargonie tzw. zdarzenie jednorazowe. Tym razem ekonomiści praktycznie jednym głosem mówią, że w grudniowych danych prawdopodobnie właśnie o to chodzi.

„Tak słaby odczyt nie ma, w naszej ocenie, odzwierciedlenia w innych danych (PMI, dane z Niemiec, handel zagraniczny publikowany przez GUS), dlatego sądzimy, że był on zdarzeniem jednorazowym, a kolejne miesiące przyniosą powrót do wzrostowego trendu eksportu wspieranego przez bardzo dobrą koniunkturę w gospodarkach głównych partnerów handlowych” — czytamy w komentarzu PKO BP.

— Naszym zdaniem, perspektywa dla polskiego eksportu pozostaje pozytywna dzięki silnemu wzrostowi w Europie, dlatego interpretujemy grudniowy wynik jako jednorazową słabość — zgadza się zespół BZ WBK.

Import na fali

Za oczekiwany ruch w dół rachunku obrotów towarowych w kolejnych miesiącach odpowiadają przede wszystkim: silna konsumpcja i odbicie inwestycyjne. Pierwszy czynnik już od dłuższego czasu pracuje na wysokich obrotach, drugi dopiero się rozkręca. W czwartym kwartale nakłady inwestycyjne w polskiej gospodarce wzrosły o około 11-12 proc. r/r, wobec 3,3 proc. w trzecim, 0,9 proc. w drugim i serii ujemnych dynamik notowanych od początku 2016 r. Ożywienie inwestycji w końcówce roku idzie w parze z rosnącą absorpcją funduszy unijnych. Na wykresie 3. widać, jak mocne było przyspieszenie w grudniu. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polska zrównoważona, jak dawno nie była