Krajowa Spółka Cukrowa (KSC) stawia właśnie kolejny krok na drodze do budowy grupy spożywczej. Od Agros-Novy kupi Kujawskie Zakłady Przemysłu Owocowo- Warzywnego we Włocławku. To druga akwizycja spółki w tym roku. Wcześniej nabyła prywatyzowane Przedsiębiorstwo Zbożowo- Młynarskie PZZ w Stoisławiu.

— Podpisaliśmy umowę przedwstępną. Do czasu finalizacji zakupu nie chcemy go komentować — ucina Magdalena Zawadzka z biura prasowego KSC. Włocławską transakcję musi zatwierdzić rada nadzorcza KSC, która zbierze się w tym tygodniu.
W maju Agros-Nova mówiła o konieczności zlikwidowania zakładu, w którym produkowała m.in. ketchupy pod marką Włocławek, a na który od miesięcy bezskutecznie poszukiwała kupca. Zainteresowany był wprawdzie m.in. Citronex — znany z największej dojrzewalni bananów w Polsce, ale strony nie porozumiały się do ceny. Nie wiadomo jaką stawkę wynegocjował Polski Cukier.
— To tajemnica obu spółek. Dla nas istotne jest to, że KSC kupi zakład wraz z 120 pracownikami. W poprzednich latach już dwukrotnie przekazaliśmy nasze zakłady — w Białymstoku i Kotlinie — nowym właścicielom, którzy nie tylko utrzymali, lecz także rozwinęli działalność pod nowym szyldem — twierdzi Marek Sypek, prezes Agros-Novy. Marka ketchupów Włocławek pozostanie w rękach Agros-Novy, która już wcześniej przeniosła ich produkcję do Łowicza. KSC wraz z fabryką nabyła maszyny do przetwórstwa owoców i warzyw. To pierwsze aktywa spółki w tym sektorze.
O brak zamówień nie musi się martwić, bo półprodukty będzie kupować… Agros-Nova. Polski Cukier jest ostatnim państwowym producentem cukru. W poprzednich latach osiągał rekordowe zyski. Ostatni (zakończony we wrześniu 2012 r.) przyniósł mu 500 mln zł zysku netto przy 2,3 mld zł przychodów.
— Silnym graczem na rynku cukru już jesteśmy. Spółka powstawała w drodze konsolidacji tego sektora 10 lat temu, podobnie teraz my jesteśmy w stanie brać udział w konsolidacji innych spożywczych gałęzi gospodarki — deklarował we wcześniejszej rozmowie z PB Marek Dereziński, prezes KSC.
Spółka zainteresowana była czekoladową Solidarnością. Walkę wygrał jednak Colian. Polski Cukier kręcił się również wokół majątku po upadłej Malmie. Tu wyprzedził go Maspex Wadowice. Próby rozszerzenia działalności KSC są efektem zmian, jakie zachodzą na unijnym rynku cukru. Przetwórcza część branży spożywczej walczyła o jego uwolnienie.
Przydzielone Polsce kwoty produkcyjne windowały, zdaniem przetwórców, ceny cukru, bo było go za mało. W efekcie ceny polskie różniły się od światowych nawet o 300 EUR za tonę, co pozwalało cukrowniom realizować ogromne zyski. W środę UE zdecydowała jednak o zniesieniu kwot od 2017 r. Zmiany realiów rynkowych miały być również powodem przerwanej w kwietniu prywatyzacji KSC.