8 proc. w Warszawie, 3-4 proc. w Londynie i w Pradze. Taki okazał się urobek debiutanta na naszym parkiecie po poniedziałkowej sesji
Efektowne wejście akcji New World Resources na GPW rozruszało notowania spółki zarówno na głównym rynku, jakim jest Londyn, jak i na macierzystym, czyli w Pradze. Tam po udanym debiucie w miniony poniedziałek (papiery drożały o ponad 5 proc.), kurs utknął w miejscu, a obroty gasły. Wczoraj w stolicach Wielkiej Brytanii i Czech, notowania poszły w górę o 3-4 proc. W Warszawie zwyżka sięgała nawet blisko 8 proc.
To już drugi z kolei, po Cyfrowym Polsacie, udany debiut dużej, płynnej spółki na GPW. Potwierdza się więc teza, że w tej chwili właśnie tacy nowicjusze mają największe szanse na uplasowanie ofert publicznych. Nie bez znaczenia — w obliczu słabości krajowych instytucji, w tym zwłaszcza TFI — był też międzynarodowy charakter ofert obu podmiotów. Wczoraj UniCredit CA IB, koordynator IPO spółki NWR na Polskę, nie chciał jednak udzielić informacji, jaką część z dostępnej puli objęli nasi inwestorzy.
Co ciekawe, mogli oni obracać papierami spółki na GPW dopiero tydzień po tym, jak takie prawo przysługiwało graczom w Londynie i Pradze. Opóźnienie to jest konsekwencją odmiennych przepisów. W Warszawie nie ma rozwiązania, które pozwala na tzw. warunkowe notowanie walorów spółek, a więc takie, gdzie obrót może się rozpocząć jeszcze przed formalnym przydziałem akcji.
To zapewne jedna z przyczyn, dla których obroty na GPW okazały się sporo niższe niż na dwóch pozostałych giełdach. W przeliczeniu na złote średni obrót na sesję na London Stock Exchange, przekraczał 1,3 mld zł. Jeśli nie liczyć dnia debiutu — było to niespełna 450 mln zł. Dla Pragi — odpowiednio — 120 i 74 mln zł. Wczoraj w Warszawie właściciela zmieniło prawie 400 tys. akcji, a obroty zbliżyły się do 50 mln zł. Z czasem będą pewnie coraz mniejsze, choć na pewno — jak już podkreślał „PB”, spółka powinna pozostawać w kręgu zainteresowania polskich funduszy. Przede wszystkim — ze względu na rozmiar (kapitalizacja przekracza 16,5 mld zł), płynność, branżę, w której działa (słabo reprezentowana na GPW) i przyzwoite wyniki finansowe. Dają one NWR zdecydowaną przewagę w zestawieniu z polskimi spółkami z sektora, które zresztą w najbliższych miesiącach też spróbują swoich sił na giełdzie.
Po wczorajszej sesji wzrosły nieco wskaźniki giełdowe spółki (w ofertcie publicznej cena wynosiła 13,25 GBP, czyli 58,07 zł). Relacja cena/zysk wynosi 25,6, a EV/EBITDA równa jest 15. Dla porównywalnych spółek górniczych z Rosji, Ukrainy i Wielkiej Brytanii, mediana wskaźników wynosi — odpowiednio — 30 i 21.