Polski dług pożądany jak przed kryzysem

  • Jacek Kowalczyk
20-01-2012, 00:00

Takiego przetargu nie było od lat. Inwestorzy zgłosili się do rządu po papiery za 16,5 mld zł.

Rząd kontynuuje dobrą passę na rynku długu. Ministerstwo Finansów na wczorajszej aukcji sprzedało trzyletnie obligacje za 6,75 mld zł, a inwestorzy zgłosili chęć ich zakupu za 16,5 mld zł. Resort ostatni raz zanotował taki popyt na przetargu w lutym 2007 r., kiedy o kryzysie nie było jeszcze mowy.

— To był bardzo udany przetarg. Koszt obsługi długu dzięki temu spada — mówi Konrad Suszyński, ekonomista BGŻ.

Rentowność obligacji wyniosła 4,72 proc., co oznacza, że rząd będzie płacił dość niskie odsetki. Jeszcze dzień przed aukcją rynkowe oprocentowanie polskich „trzylatek” wynosiło 4,96 proc. Jak tłumaczą analitycy, świetne wyniki to skutek nie tyle poprawy w polskich finansach, ile ogólnie dobrych nastrojów na rynkach globalnych. Wczoraj z powodzeniem obligacje sprzedały też Hiszpania i Francja. W obu przypadkach popyt był silny.

— Od dwóch tygodni na rynkach wyraźnie narasta optymizm. Rośnie skłonność inwestorów do ryzykownych aktywów, więc oprocentowanie obligacji Hiszpanii czy Włoch spada, złoty się umacnia, a indeksy giełdowe rosną. Polski dług też więc zyskuje — tłumaczy Konrad Suszyński.

Do kupowania polskich obligacji skłoniła inwestorów również zapowiedź resortu finansów, że odłoży im płatność za zakupione papiery do 25 stycznia.

— Tego dnia zapadają inne „trzylatki”, więc inwestorzy będą mogli przeznaczyć otrzymane z nich pieniądze na nowe papiery — tłumaczy Marcin Sulewski, analityk BZ WBK. Jak długo będzie trwała ta dobra passa? Według ekspertów, w perspektywie roku- -dwóch sytuacja powinna dalej się poprawiać. Do tego czasu mogą jednak pojawić się przejściowe zawirowania.

— Na horyzoncie pojawia się wiele rodzajów ryzyka, które — jeśli się zrealizują — mogą popsuć nastroje na rynkach. Pierwszy dotyczy Grecji. W poniedziałek mają zapaść decyzje dotyczące zaangażowania się sektora prywatnego w redukcję długu tego kraju. Jeśli nie będzie porozumienia, na rynkach może być nerwowo — mówi Marcin Sulewski.

W kolejnych tygodniach mogą pojawić się tarcia związane z tworzeniem w strefie euro unii fiskalnej.

— Ten proces prawdopodobnie spowoduje tarcia polityczne. Inwestorzy mogą to wykorzystać do realizacji osiągniętych dotychczas zysków — mówi Konrad Suszyński.

131

Tyle przetargów temu Ministerstwo Finansów ostatni raz zanotowało tak silny popyt na obligacje skarbowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Polski dług pożądany jak przed kryzysem