Polski eksport jest nadal bardzo mocny
Deficyt obrotów bieżących wzrósł z 5,2 proc. PKB w maju do 5,4 proc. PKB w czerwcu. Wartość deficytu w czerwcu wyniosła 952 mln USD, wobec 734 mln USD w maju. Mimo że było to znacznie powyżej oczekiwań rynku, tylko pierwsza reakcja na te dane była nerwowa — złoty osłabił się o 2,5 grosza. Ostatecznie okazało się, że powodem wyższej niż oczekiwano wartości deficytu nie była ani niższa dynamika eksportu, ani tak wysoki jak w maju import, lecz transfer zysków od zainwestowanego w Polsce kapitału.
Wartość pozycji „dochody wypłacone” wyniosła w czerwcu 587 mln USD, podczas gdy jej średnia za pierwszych pięć miesięcy bieżącego roku wynosiła jedynie 280 mln USD. Zdaniem Grzegorza Wójtowicza, członka RPP, jej wyższa niż w ubiegłych miesiącach wartość była wywołana wypłatą dywidend od zainwestowanego w Polsce kapitału zagranicznego, nie zaś kosztami obsługi długu.
Deficyt handlowy spadł z 1165 mln USD w maju do 857 mln USD w czerwcu. Eksport w czerwcu był wyższy o 6,5 proc. licząc rok do roku, zaś import w tym ujęciu spadł o 0,8 proc. Mimo spowolnienia wzrostu gospodarczego w strefie euro, spadek eksportu nie jest tak silny, jak powszechnie oczekiwano. Dynamika eksportu w ujęciu styczeń-czerwiec 2001 do styczeń-czerwiec 2000, okazała się wyższa niż prognozy banków (13,9 proc.) i wyniosła około 14,2 proc. Dynamika importu w układzie styczeń-czerwiec bieżącego roku do styczeń — czerwiec zeszłego roku, okazała się tylko nieznacznie niższa od prognoz — 4,3 proc. wobec oczekiwanego 6,2 proc.
Dane te pokazują znacznie niższą wrażliwość polskiego eksportu na spadek popytu zagranicznego, niż można się było spodziewać. Przy dużym udziale inwestorów zagranicznych w polskim eksporcie, spadek popytu na rodzimych rynkach spowodował przesunięcie produkcji z krajów rozwiniętych do krajów rynków rozwijających się, gdzie są niższe koszty pracy.
Na poziomie z ubiegłego roku utrzymuje się saldo bezpośrednich inwestycji zagranicznych, które wyniosło w czerwcu 562 mln USD. Wbrew obawom, ich wartość w pierwszym półroczu jest nieznacznie wyższa niż w pierwszym półroczu 2000 roku. Trzeci miesiąc z rzędu rejestrujemy odpływ zagranicznego kapitału portfelowego z rynku instrumentów dłużnych, w czerwcu było to 178 mln USD.
Saldo inwestycji portfelowych w papiery dłużne w pierwszym półroczu bieżącego roku wyniosło 1220 mln USD, podczas gdy w tym samym okresie roku ubiegłego wynosiło 2318 mln USD. Świadczy to o tym, jak niski wpływ na umacnianie się złotego miała w ostatnich miesiącach różnica między stopami procentowymi w Polsce a stopami w krajach rozwiniętych.