Polski eliksir młodości rusza w świat

  • Alina Treptow
27-06-2014, 00:00

Już jesienią grupa Colway chce z ulepszonym kolagenem zadebiutować na rynkach Dalekiego Wschodu. Na początek.

Colway, pomorska grupa sprzedająca kosmetyki na bazie naturalnego kolagenu rybiego, jesienią ruszy na podbój rynków zagranicznych. Na celowniku eksperta ds. sprzedaży bezpośredniej są m.in. kraje Bliskiego Wschodu.

— Stawiamy na rynki wschodzące, takie jak np. Indie, Indonezja, Tajlandia czy Tajwan. Choć nie ukrywam,że po wprowadzeniu na rynek jesienią ulepszonego kolagenu cały świat stoi przed nami otworem. Badania trwały blisko 10 lat, ale się opłacało — twierdzi Jarosław Zych, współzałożyciel Colwaya.

Tłumaczy, że obecnie sprzedawany kolagen „made in Poland” (na bazie polskiego patentu) ma pewien mankament — traci właściwości w temperaturach wyższych niż 26 st. Celsjusza. W praktyce takie ograniczenie zamykało polskiej spółce drogę na niektóre rynki i powodowało duże koszty związane ze sprzedażą eksportową.

— Zdarzało się, że wysyłając towary za granicę, traciliśmyco trzeci produkt. Wystarczył zły transport czy zbyt długa kontrola na granicy i produkt zmieniał swoje właściwości. Teraz nie będzie to problem — mówi Jarosław Zych.

Chwała „made in Poland”

Spółka stawia na rynki rozwijające się, gdzie sprzedaż bezpośrednia dynamicznie rośnie. O wpływach, na jakie liczy, nie chce mówić. Obecnie roczne przychody Colwaya w kraju wynoszą około 66 mln zł (w tym roku jest planowany wzrost o około 15 proc.), za granicą 24 mln zł.

— Wzrost za granicą trudno oszacować — sprzedaż bezpośredniai budowa siatki konsultantów rządzi się własnymi prawami. Na początku chcemy nawiązywać współpracę z Polakami; później będziemy szukać specjalistów od MLM (multi-level marketing), którzy zajmą się rozbudową sieci. Choć współpraca z dużym koncernem kosmetycznym ułatwiłaby ekspansję, chcemy jednak zrobić to sami, aby całe przedsięwzięcie było polskie i aby Polska, a nie inny kraj, mogła chwalić się sukcesem kolagenu — twierdzi Jarosław Zych. Eksperci uważają, że budowanie własnymi siłami sieci dystrybucyjnych za granicą będzie nie lada wyzwaniem.

Nie tylko ze względów organizacyjnych, przede wszystkim zajmuje bardzo dużo czasu. Co do innowacyjności polskiego produktu, nie mają zdania.

— Nie spotkałam się z tego typu produktami. Trudno mi więc je ocenić — mówi Katarzyna Rogiewicz, zastępca dyrektora pionu badań i rozwoju w Laboratorium Kosmetycznym Dr Irena Eris.

Łowy rybich ości

Colway sprzedaje też kosmetyki i suplementy diety. Z tymi ostatnimi również wiąże spore nadzieje. — Przeszukujemy polskie uczelnie i laboratoria w poszukiwaniuniewykorzystanych patentów — tłumaczy Jarosław Zych. Spółka ma już pomysł na nowy produkt. Interesują ją… rybie ości, w związku z czym planuje nawiązać współpracę z firmą zajmującą się przetwórstwem ryb.

— Ości są w Polsce niewykorzystywane. To błąd, ponieważ mogą być źródłem witamin i minerałów. Już za grube pieniądze kupujemy suplementy, które wykorzystują ości ryb morskich. Nasze słodkowodne nie są wcale gorsze — przekonuje Jarosław Zych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polski eliksir młodości rusza w świat