Polski Express zabiega o obsługę linii miejskich
Polski Express chce ubiegać się o kontrakt na obsługę miejskich linii autobusowych. Nakłady finansowe związane z wejściem w nowy sektor usług transportowych mogą kosztować firmę ponad 30 mln zł.
Spółka Polski Express, specjalizująca się w dalekobieżnych przewozach autobusowych, zamierza ubiegać się o umowę na obsługę transportu zbiorowego w Warszawie.
Zdaniem Andrzeja Wasiaka, prezesa Polskiego Expressu, tylko koszt zakupu nowych autobusów dla komunikacji miejskiej przekroczy 30 mln zł.
— Nowoczesny, niskopodłogowy autobus mogący zabrać około 100 pasażerów kosztuje nie mniej niż 600 tys. zł. Największe, 18 metrowe przegubowce zabierające około 180 osób, kosztują już ponad 850 tys. zł — dodaje Andrzej Wasiak.
Przetarg niebawem
Nieoficjalnie wiadomo, że przetarg na obsługę miejskich linii autobusowych przez prywatnych przewoźników ma być zorganizowany w dwóch odrębnych turach (po 50 autobusów w każdej). Możliwe jest więc, że zwycięzcą w obu turach zostanie jedna firma, która wprowadzi na miasto jednocześnie 100 autobusów. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz Polskiego Expressu, który kapitałowo powiązany jest z notowaną na londyńskiej giełdzie spółką National Express Group PLC, do przetargu staną takie firmy, jak: Rapid Bus związany z francuską grupą Vivendi, PKS Grodzisk czy Dolnośląskie Linie Autobusowe Wrocław.
Firma Polski Express startowała już we wcześniejszych przetargach organizowanych przez stołeczny ZTM, jednak bez powodzenia.
— Przed rozpoczęciem przetargu nie jest jasne, jakie wymagania co do taboru ma zamawiający. My proponujemy, żeby na ulice Warszawy wyjechały nowoczesne, niskopodłogowe autobusy spełniające jednocześnie normy ekologiczne EURO 2, zachowując konkurencyjne stawki za kilometr. Jednak do tej pory nasze propozycje nie spotkały się z aprobatą władz odpowiadających za komunikację publiczną w stolicy — mówi Andrzej Wasiak.
O tym, że przetarg na nowych przewoźników powinien być rozpisany już niedługo, mogą świadczyć wcześniejsze wypowiedzi Jacka Zdrojewskiego, wiceprezydenta Warszawy, i Przemysława Prądzyńskiego, dyrektora ZTM. Obaj zapowiadali pojawienie się nowych autobusów na ulicach miasta już z początkiem 2002 r. Jeśli te terminy mają zostać dotrzymane, to rozstrzygnięcie przetargu powinno nastąpić już podczas wakacji, ponieważ zwycięska firma musi mieć około 6 miesięcy na przygotowanie się do rozpoczęcia działalności.
— Chodzi tu głównie o zakup taboru. Nikt nie trzyma na placach nowych autobusów, z których każdy wart jest blisko milion złotych. Firmy, takie jak MAN, Neoplan czy Volvo, produkują pojazdy pod konkretne zamówienia — komentuje prezes Andrzej Wasiak.
W przypadku wygranej Polski Express zamierza zakupić nowe autobusy korzystając z leasingu.
Kupowanie kilometrów
Zarząd Transportu Miejskiego chce kupić w drodze przetargu od prywatnych przewoźników określoną liczbę kilometrów, a nie — jak to było ostatnio — oddawać w dzierżawę konkretne linie autobusowe.
— Jest to rozwiązanie wygodne dla każdej ze stron, ponieważ kupujący — w tym wypadku ZTM — ma do swojej dyspozycji określoną liczbę pojazdów, które może dowolnie rozdysponowywać na mieście. Przewoźnik z kolei nie musi obawiać się przestojów związanych na przykład z mniejszym ruchem w okresie wakacyjnym. Jeden autobus powinien przejechać rocznie 80-90 tys. km — informuje Andrzej Wasiak.
Wstępne szacunki zakładają, że stawka za kilometr jaką miasto zapłaci prywatnej firmie transportowej, wyniesie 5,2-5,4 zł za kilometr.