Polski głos za większą harmonią

Mira Wszelaka
opublikowano: 2004-07-13 00:00

Minister Andrzej Raczko przyłączył się do niemiecko-francuskiego chóru, wołającego o ujednolicenie systemów podatkowych.

Wygląda na to, że Polska dołączyła do francusko-niemieckiego tandemu, który dąży do ujednolicenia systemów podatkowych UE. Podczas spotkania ministrów finansów krajów Trójkąta Weimarskiego Andrzej Raczko, minister finansów, przyznał, że fiskalna harmonizacja jest niezbędna. Kiedy? Trudno w tej chwili określić.

— Ujednolicenie polityki podatkowej w Unii jest kluczowe dla przedsiębiorców. Polsce powinno na tym zależeć, bo zmienność prawa podatkowego w naszym kraju jest często wymieniana jako hamulec prowadzenia biznesu — argumentował Andrzej Raczko.

Dlatego niezbędne jest sporządzenie bilansu różnic podatkowych między krajami UE i stworzenie wspólnej bazy. Potem należałoby rozważyć określenie minimalnych i maksymalnych stawek.

— Nie jestem przeciwny konkurencyjności podatkowej. Jednak rozsądnie byłoby wprowadzić w UE pewne widełki stawek podatkowych, określające minimalne i maksymalne podatki. Do tego jednak będziemy potrzebowali poparcia większości — tłumaczy Hans Eichel, minister finansów Niemiec.

Wspólnie z Nicolasem Sarkozym, szefem resortu finansów Francji, wyrazili zaniepokojenie polityką fiskalną Estonii, gdzie podatek dochodowy od przedsiębiorstw wynosi 0 proc. Ich zdaniem, to jest nie do zaakceptowania.

Spotkanie ministrów finansów osi Paryż-Berlin-Warszawa odbyło się dwa dni przed publikacją przez Komisję Europejską propozycji budżetu na lata 2007-2013 i dzień przed decyzją Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dotyczącą przekroczenia przez Niemcy i Francję kryterium deficytu.

— Francja jest wśród największych płatników do budżetu europejskiego. Jednak jak można kazać nam rano redukować nasz deficyt i wydatki, a po południu — zwiększać wydatki dla większego finansowania funduszy strukturalnych? — pytał Sarkozy odnosząc się do zaleceń redukcji deficytu budżetowego, które Komisja Europejska skierowała do Francji. Wyraził też nadzieję, że Polska w przyszłości dołączy do grona największych płatników do budżetu europejskiego.

— Chciałbym dożyć do tego czasu — kwitował Raczko.