Polski motoeksport częściami stoi

Barłomiej Mayer
opublikowano: 22-01-2018, 22:00

Zagraniczna sprzedaż sektora motoryzacyjnego bije kolejne rekordy. W 2017 r. może sięgnąć nawet 25 mld EUR.

Od stycznia do października 2017 r. eksport polskich firm motoryzacyjnych wzrósł prawie o 10 proc. i sięgnął rekordowego poziomu 21,1 mld EUR. Rok wcześniej było to 19,3 mld EUR. Największą część zagranicznej sprzedaży branży motoryzacyjnej stanowią części i akcesoria, które odpowiadają za 44,9 proc. eksportu. W ciągu 10 miesięcy zeszłego roku było to 9,46 mld EUR.

Zobacz więcej

Fot. Fotolia

To nowy rekord. Wartość eksportu samochodów osobowych oraz towarowo-osobowych minimalnie spadła w stosunku do minionego roku, wynosząc tym razem 5,76 mld EUR. Ten segment stanowi 27,3 proc. eksportu branży. Na trzecim miejscu są ciężarówki, których sprzedaż za granicę to około 10,5 proc. ogółu eksportu.

Tu polscy producenci odnotowali bardzo duży wzrost — aż o 57,7 proc. Sprzedaż w okresie od stycznia do października sięgnęła 2,21 mld EUR. Kolejne miejsca zajmują silniki wysokoprężne (7,71 proc.), przyczepy i naczepy (3,62 proc.) oraz autobusy (3,29 proc.). Za pozostałe 2,73 proc. eksportu sektora moto odpowiadają pojazdy specjalne, silniki spalinowe oraz podwozia z silnikami i nadwozia.

— O rosnącym trendzie w eksporcie komponentów motoryzacyjnych decydują zarówno dostawcy, którzy są już obecni w Polsce, jak też nowi inwestorzy — komentujeRafał Orłowski, partner w AutomotiveSuppliers.pl.

W drugim półroczu uruchomiono w Polsce kilka dużych zakładów motoryzacyjnych, głównie zachodnioeuropejskich producentów. W Złotoryi fabrykę, która docelowo ma zatrudnić 500 osób, otworzył niemiecki Borgers. Równie liczna załoga będzie pracować w uruchomionych już zakładach amerykańskiej spółki IAC Group w Opolu.

Nowe fabryki postawiły u nas niemieckie firmy: Carcoustic, BIW i Ideal (w Kobierzycach, Wrocławiu i w Zielonej Górze) oraz szwedzki Midroc Alucrom (w Oleśnicy). Docelowe zatrudnienie w tych czterech lokalizacjach ma sięgnąć 560 osób. Na tym jednak nie koniec, bo kolejnych miejsc pracy można się spodziewać w zakładach, których budowa ostatnio się rozpoczęła.

Chodzi m.in. o plany inwestycyjne belgijskiej firmy Beaulieu, japońskiej Mabuchi, koreańskiej LS EV Poland, włoskiej UFI Filters, niemieckiej Gustav Wolf oraz polskiej Spinko Moto. AutomotiveSuppliers.pl szacuje, że zatrudnienie w powstających fabrykach przekroczy 1 tys. osób.

Naszym najważniejszym partnerem handlowym w sektorze motoryzacyjnym są Niemcy, do których trafia prawie 30 proc. polskiego eksportu. W okresie od stycznia do października było to ponad 6,3 mld EUR, co oznacza wzrost o 8,4 proc. Na kolejnych miejscach znajdują się: Włochy (1,95 mld EUR), Czechy (1,76 mld EUR), Wielka Brytania (1,42 mld EUR) oraz Francja (1,17 mld EUR). W każdym przypadku — poza Wyspami — odnotowaliśmy wzrost sprzedaży, czasami o kilkanaście procent.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Polski motoeksport częściami stoi