Polski offshore wind może stać się motorem gospodarki

Partnerem publikacji jest ORLEN
opublikowano: 2026-04-14 19:50

Polska znajduje się w punkcie zwrotnym, który zdefiniuje naszą pozycję gospodarczą na dekady. Wojciech Balczun, Minister Aktywów Państwowych, określa tę sytuację jako „epokowy moment”. Skala planowanych inwestycji w morską energetykę wiatrową otwiera nie tylko nowy rozdział w miksie energetycznym, ale także realną szansę na trwałe wzmocnienie krajowego przemysłu.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W warunkach nieprzewidywalnej sytuacji geopolitycznej energetyka wiatrowa (offshore wind) zyskuje w Polsce znaczenie wykraczające poza samą produkcję energii. Staje się jednym z filarów bezpieczeństwa państwa i narzędziem wzmacniania konkurencyjności gospodarki. Mówimy o potężnych przepływach kapitałowych: nakłady inwestycyjne szacowane są na 900 mld złotych, a potencjał polskich wód terytorialnych do 2040 roku wynosi nawet 33 GW mocy zainstalowanej. Kluczowe pytanie dotyczy tego, w jakim stopniu te środki przełożą się na rozwój krajowego przemysłu i trwałe wzmocnienie polskiego łańcucha dostaw.

W 2025 r. Grupa ORLEN ogłosiła największy program inwestycyjny w historii polskiej energetyki - 380 mld zł w ciągu dekady. Projekty morskich farm wiatrowych zajmują w tej strategii szczególne miejsce. ORLEN jako pionier offshore wind w Polsce przetarł szlak dla nowego sektora, rozpoczynając budowę na morzu i inicjując proces tworzenia kompetencji rynku, który jeszcze kilka lat temu praktycznie nie istniał.

Local content – biznesowa konieczność

W dobie fragmentacji globalnych łańcuchów dostaw, koncepcja „local content” ewoluowała z patriotycznego postulatu do twardej, biznesowej konieczności. Budowa odporności operacyjnej wymaga dziś oparcia się na lokalnym zapleczu, co jest decyzją pragmatyczną, a nie ideologiczną. Ireneusz Fąfara, prezes zarządu ORLEN, podkreśla tę zmianę: polscy dostawcy są wybierani ze względu na realną konkurencyjność i jakość, a nie tylko z powodu pochodzenia kapitału. Z perspektywy makroekonomicznej gra toczy się o najwyższą stawkę. Analizy Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej wskazują, że rozwój sektora offshore wind może zwiększyć polskie PKB o 70—133 mld zł do 2030 r., a także wygenerować zamówienia dla krajowego łań cucha dostaw o wartości około 80 mld zł. Pierwszym realnym sprawdzianem dla tej wizji jest projekt Baltic Power, który wyznacza standardy współpracy dla całego rynku. Polskie firmy w sercu inwestycji Baltic Power to najbardziej zaawansowane przedsięwzięcie tego typu na Bałtyku. Projekt realizowany przez ORLEN i Northland Power o mocy 1,2 GW obejmuje obszar 130 km kw. i znajduje się 23 km od brzegu. Stan prac w marcu 2026 r. potwierdza tempo inwestycji: na morzu zainstalowano już wszystkie 78 fundamentów pod turbiny i stacje elektroenergetyczne, a 30 turbin o mocy 15 MW każda już stoi i jest przygotowywanych do testów i produkcji energii dla ponad 1,5 mln gospodarstw domowych. Równolegle trwa instalacja pod morskich kabli. Strategiczne role w projekcie pełnią polskie podmioty, budując kompetencje w naj bardziej wymagających obszarach:

- Badania dna i geotechnika: Konsorcjum m.in. MEWO, ORLEN Petrobaltic oraz Geofizyka Toruń.

- Konstrukcje stalowe morskich stacji elektroenergetycznych: Grupa Przemysłowa Baltic (GP Baltic).

- Prace lądowe i serwisowe: Enprom (we współpracy z GE Vernova) przy infrastrukturze przyłączeniowej oraz Erbud, był generalnym wykonawcą pierwszej w Polsce bazy serwisowej w Łebie.

- Łańcuch dostaw kabli: Aktywny udział polskich producentów na poziomach Tier 1 i Tier 2.

Warto odnotować, że udział local content w projekcie Baltic Power jest szacowany na co najmniej 21 proc. w pełnym cyklu życia farmy, to jest od fazy rozwoju, przez budowę, po nawet 30 lat jej eksploatacji. W kontekście budowy sektora od zera jest to wynik sukcesywny, w pełni wpisujący się w ramy tzw. Porozumienia Sektorowego (zakładającego 20—30 proc.), stanowiący fundament pod przyszłe, znacznie wyższe udziały krajowe. Podnosimy poprzeczkę W kwestii zaangażowania polskich podmiotów druga faza rozwoju offshore wind stawia poprzeczkę jeszcze wyżej. W Grupie ORLEN druga faza to projekty Baltic East (po zwycięstwie w aukcji w 2025 r., przygotowywany do finalnej decyzji inwestycyjnej) oraz Baltic West, dla którego w najbliższych miesiącach prowadzone będą m.in. badania wietrzności i geotechniczne. Ambicją jest, by poziom zaangażowania krajowych przedsiębiorstw w projekcie był jak najwyższy, co zbliżałoby polskie projekty do światowych standardów wyznaczonych przez rynek brytyjski. Stabilność finansową projektu Baltic East gwarantuje 25-letni dwustronny kontrakt różnicowy, minimalizujący ryzyko dla inwestorów.

Więcej niż energia
Janusz Bil
prezes zarządu ORLEN Neptun
Więcej niż energia
FOT. ORLEN

Chcemy, aby kompetencje rozwijane dziś przy polskich projektach offshore stały się wizytówką naszej gospodarki.

W rozwój projektu Baltic East już dziś zaangażowane są liczne polskie podmioty. Jak podkreśla prezes zarządu ORLEN Neptun, Janusz Bil, udział krajowych przedsiębiorstw na etapie projektowania farmy to sygnał, że dzięki doświadczeniom z I fazy morskiej energetyki wiatrowej wzrasta gotowość naszego rynku do realizacji inwestycji tego sektora.

— Local content traktujemy jako element długofalowej strategii budowy wartości, a nie jako jednorazowy wskaźnik do odhaczenia na etapie inwestycji. Zgodnie z porozumieniem sektorowym dążymy do zwiększania udziału krajowych firm w całym cyklu życia morskich farm wiatrowych — od fazy projektowej, przez budowę, aż po eksploatację — mówi Janusz Bil.

Już dziś w projekcie Baltic East widać wyraźnie, że polski rynek zrobił istotny krok naprzód. Krajowe konsorcja realizują badania dna morskiego, prace przed projektowe i projektowe, przygotowują dokumentację techniczną oraz proces pozyskiwania pozwoleń. To pokazuje, że doświadczenia zdobyte przy Baltic Power realnie przełożyły się na wzrost kompetencji i gotowości naszych firm do udziału w kolejnych, bardziej zaawansowanych projektach offshore wind.

— Budowa krajowego łańcucha dostaw to jednak proces systemowy. Jako inwestor i deweloper prowadzimy intensywny dialog z dostawcami, słuchamy barier, które identyfikuje rynek, i jasno komunikujemy wymagania branżowe — szczególnie w obszarze jakości i bezpieczeństwa, gdzie nie ma miejsca na kompromisy. Równolegle staramy się wypracowywać rozwiązania, które ułatwiają wejście do łańcucha dostaw mniejszym i średnim firmom — poprzez warsztaty, dni dostawcy czy bezpośrednią współpracę projektową. Local content to nie tylko obecność polskich firm w projektach realizowanych w kraju, ale także budowanie potencjału do udziału w inwestycjach zagranicznych. Chcemy, aby kompetencje rozwijane dziś przy polskich projektach offshore stały się wizytówką naszej gospodarki na europejskim rynku morskiej energetyki wiatrowej. To wymaga ścisłej współpracy deweloperów, administracji publicznej oraz instytucji branżowych — i ten proces już się rozpoczął — zapewnia Janusz Bil.

Kluczowym aktywem strategicznym jest otwarty w połowie 2025 r. Świnoujście Offshore Terminal — terminal instalacyjny dla morskich farm wiatrowych, który obsługuje już pierwszych klientów, w tym firmy Smulders i Ocean Winds. To pierwszy taki obiekt w Polsce, zwiększający szanse na uniezależnienie się od portów zagranicznych w fazie instalacyjnej.

Nie należy zapominać o sektorze onshore, tu również widać już zaangażowanie polskich firm. I choć największym kosztem lądowych farm wiatrowych są turbiny, których nie produkuje jeszcze żadna polska firma, farma wymaga również infrastruktury: dróg dojazdowych, fundamentów, stacji transformatorowych, kabli, czy usług elektroenergetycznych w fazie operacyjnej. A ORLEN dąży do maksymalizacji udziału polskich wykonawców wszędzie tam, gdzie jest to możliwe.

Energia z morza zmienia wszystko

Energetyka wiatrowa to dla Polski szansa na reindustrializację, która wykracza poza prostą produkcję energii. Rola podmiotów takich jak ORLEN jako integratorów łań cucha dostaw jest kluczowa — budują one kompetencje mniejszych firm, otwierając im drzwi do globalnych łańcuchów dostaw wielkich producentów.

W pewnym sensie obecna transformacja energetyczna jest tym, czym dla zniszczonej, powojennej Polski była elektryfikacja. Dzięki budowie morskich i lądowych farm wiatrowych powstają nowe miejsca pracy, rosną kompetencje techniczne pracowników. Zakłady produkcyjne mogą zwiększać swoją obecność na polskim rynku. Rozwija się zaplecze portowe, logistyczne i transportowe. Korzysta też polska nauka.

Inwestowanie publicznych i korporacyjnych środków w polskie firmy cieszy się po parciem społecznym na poziomie 90 proc. Offshore wind nie jest zatem tylko projektem technicznym — to projekt cywilizacyjny. Kontynuacja strategii „local first” oraz prze łamanie barier infrastrukturalnych to droga do zbudowania trwałej konkurencyjności polskiej gospodarki w nowej, niskoemisyjnej erze.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót